Spotkanie pod starym dębem

Były późne lata osiemdziesiąte, kiedy zawędrowałam do Kleszczel. Zamieszkałam w tej miejscowości. A gdy już osiedliłam się na dobre, zaczęłam przyglądać się kulturze mieszkańców. Była ona zupełnie inna niż w mojej okolicy, nawet język był inny. Ludzie natomiast jak ludzie, zwyczajni, ze swoimi wadami i zaletami, jak wszędzie.