Wspomnienie

Już minęło pięć miesięcy jak od nas, Ojcze, odszedłeś, tam wysoko do Boga, tam gdzie my wszyscy zmierzamy. Czasami oczami wyobraźni przywołuję Twój tajemniczy uśmiech i szczere spojrzenie Twoich niebieskich jak barwinek oczu. Bardzo mi brakuje Twoich, Ojcze, słów, które stanowiły wielką pociechę w strapionym sercu: