22 lata radości z “Radością”

“Jak się nie cieszyć, robimy wielką rzecz dla siebie i innych. Tworzymy fajną aktywną społeczność, taką wielką rodzinę” – tak określił w skrócie działanie Stowarzyszenia Seniorów “Radość” pan Leonard – jeden z jego członków.

Pomoc ludziom starszym i samotnym ze szczególnym uwzględnieniem członków stowarzyszenia, wzajemne wspieranie się w trudnych sytuacjach życiowych oraz aktywne uczestnictwo w życiu społecznym osiedla, to główne założenie działania Stowarzyszenia Seniorów  “Radość” z białostockich Dziesięcin.

W listopadzie 2018 r.  w pięknych wnętrzach sali bankietowej “Chopina” przy muzyce i tańcach obchodzono 22 jubileusz tego niezwykłego stowarzyszenia. Były podziękowania  dla najbardziej aktywnych, ciekawe zabawy, konkursy i wspólne śpiewanie. Był to też wieczór wspomnień o powstaniu i pierwszych latach działania “Radości”.

Kiedy we wrześniu 1996 r. Halina Małachowska zakładała grupę samopomocowa, nie przypuszczała, że przetrwa ona tyle lat i z powodzeniem będzie kontynuowała swoją działalność. Początkowa grupa liczyła 10 osób, niebawem 32 osoby działały w “Radości” a w czasach świetności ilość seniorów wzrosła do niemal 100.

Wspomagana przez nieżyjącego już kierownika  osiedlowego klubu “Gaj” Zbigniewa Górskiego wzbogaciła się o lokal, w którym znalazł się sprzęt rehabilitacyjno- sportowy, zakupiony ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacyjnego Osób Niepełnosprawnych. Do dziś seniorzy mogą z niego korzystać, poprawiając swoją kondycję fizyczną. “Radość” realizowała swoje pomysły i plany. Zbiórka na rzecz powodzian z Doliny Kłodzkiej w 1997 r., zbiórka żywności i przekazywanie jej potrzebującym to akcje, które przynosiły radość obdarowywanym i darczyńcom.

W czasach największego rozkwitu, dzięki dotacji z magistratu i PFRON-u, w ramach wyjazdów rehabilitacyjno-edukacyjnych seniorzy zwiedzili wiele ciekawych miejsc w Polsce. Po raz pierwszy widzieli góry, morze, zwiedzili Kopalnię Soli w Wieliczce, Sandomierz, Kazimierz Dolny, Trójmiasto czy Góry Stołowe. Niestety, wprowadzono nowe przepisy, które nie pozwalały  dotowania  takich wyjazdów ale “Radość “ nadal zwiedza! Poznaje historię i piękno przyrody Podlasia i Mazur.  Białowieża, Święta Lipka, Augustów, Wigry, Gietrzwałd, Stańczyki, Tykocin, Kruszyniany czy Supraśl, to tylko niektóre miejsca, które odwiedzili seniorzy z “Radości”. Wycieczki były starannie przygotowane, z przewodnikiem, zawierajace także elementy rozrywki – ognisko z pieczeniem kiełbasek, wspólne śpiewanie.
Spotykają się od lat w każdy czwartek w osiedlowym klubie “Gaj” przy kawie, herbacie i ciastkach.Są to spotkania robocze, które na bieżąco wyznaczają dalsze kierunki działania stowarzyszenia. To także czas na wymianę uwag i podzielenie się swoimi radościami i problemami.  Seniorzy czekają na te spotkania, gdyż można po prostu “wyjść do ludzi”. Przybywają nowi członkowie. Przychodzą “na próbę, zobaczyć jak tu jest”…i zostają na stałe.
Do  kalendarza działań “Radości” na stałe wpisały się takie wydarzenia jak obchody Dnia Babci i Dziadka, Dzień Kobiet, Dzień Matki i Dzień Dziecka (wydarzenie wielopokoleniowe), Dzień Seniora, Dzień Chorego. W tym dniu odwiedzani są byli członkowie stowarzyszenia, którzy ze względów na stan zdrowia nie mogą brać udziału w życiu społecznym. Ekumeniczny wieczór opłatkowy, to wydarzenie, na które seniorzy czekają cały rok. Na stole królują potrawy wigilijne przygotowane samodzielnie przez członków stowarzyszenia. Jest opłatek, składanie życzeń, śpiewanie kolęd, wzruszenie. Każdego roku seniorzy przygotowują stroiki bożenarodzeniowe i wielkanocne, robią palmy wielkanocne.
Wieczorki taneczne organizowane  przez “Radość” od lat cieszą się dużym zainteresowaniem. “Potańczyć przy orkiestrze “na żywo”- to właśnie rozrywka dla nas. Wolimy ją bardziej niż  mechaniczną jak większość seniorów”-  mówi pani Basia.

Seniorzy z “Radości” nie zamykają się we własnym kręgu. Uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych swego osiedla. Biorą udział w wydarzeniach organizowanych przez Urząd Marszałkowski , białostocki magistrat, Urząd Wojewódzki czy organizacje pozarządowe. Mają w swoich szeregach przedstawicielkę Chóru Seniorów im Stanisława Moniuszki działającego przy WOAK, członkinię Rady Seniorów przy Marszałku Województwa Podlaskiego i absolwentkę Akademii Rzeczników Seniorów. Każdego roku na przełomie października i listopada, w okresie obchodów Miejskiego i Wojewódzkiego Dnia Seniora najaktywniejsi z “Radości” są wyróżniani przez Wojewodę Podlaskiego i Prezydenta Białegostoku.
Na czym polega niezwykłość tego stowarzyszenia o której wspomniałam na początku?
Patrząc na białostocki “rynek seniorski”, niektóre organizacje i stowarzyszenia, oprócz UTW i PZERiI, nie wytrzymały próby czasu. Tworzone przez samych seniorów grupy samopomocowe w tym samym okresie co “Radość”, bez dotacji z zewnątrz, aby dalej istnieć, musiały przejść gruntowną reorganizację albo już nie istnieją. Prowadzeni od kilkunastu lat przez prezeskę Teresę Bożenę  Mikłaszewicz i ten sam zarząd, seniorzy z “Radości” nie narzekają,  że nie  mogą uzyskać dotacji na swoje działania, bo poprzeczka na ich zdobycie jest dla nich ustawiona za wysoko.
Mówią że wiek to tylko liczba, czują się nadal młodzi duchem. Cieszą się tym, co mają: miejsce do cyklicznych spotkań i działań. Aktywizują seniorów ze stowarzyszenia i dzielnicy. Realizują swoje plany i pomysły,  które można wykonać z własnych funduszy. Może dlatego, że tylko liczą na siebie, seniorzy z “Radości” istnieją z radością już 22 lata.

fot. Krystyna Cylwik

Krystyna Cylwi
Podlaska Redakcja Seniora Białystok

Post Author: Redakcja Białystok