Ta nasza starość…

Pytanie o to, dlaczego się starzejemy, nurtowało ludzi od zarania dziejów. Moim zdaniem– powinna nam w zupełności wystarczyć koncepcja „wyłożona” przez artystę – Leszka Długosza, w jednej z jego pięknych, poetyckich piosenek – w „Piosence pożegnalnej”: „Jesteśmy – więc dorośniemy. Jesteśmy – więc nie będziemy. A co po nas się stanie? – Inne dzieci weźmie pan Bóg na wychowanie”.

Potrafimy się też bawić

Uważny Czytelnik portalu podlaskisenior.pl mógłby odnieść wrażenie, że suwalscy seniorzy nie potrafią się bawić. Za to w wolnym czasie uczą się dziwnych języków (np. żyrafy), śledzą mapy zagrożeń, czy obserwują postępującą sklerozę. Zapraszają do „Kalinki”, która wcale nie jest piosenką. Z zazdrością obserwują zdjęcia rozśpiewanych i roztańczonych seniorów z innych rejonów Podlasia, a teksty suwalskiej redakcji ilustruje mapa ze strzykawką i butelkami, pusta sala, czy guzik. Obraz to wypaczony.

Jak działa skleroza

Jest godzina 13.15. Siedzę przy komputerze już ponad dwie godziny, więc uświadamiam sobie, że czas na lek od gardła. Wstaję i idę do kuchni, by go zażyć. Przechodząc przez przedpokój zauważam w kącie coś błyszczącego. O! Guzik, który wczoraj oderwał się od bluzki i schował tak skutecznie, że pięciominutowe szukanie nic nie dało.