Majowe przemyślenia

Tak długo oczekiwany miesiąc, to przecież maj. Marzec, kwiecień wysyłały oznaki zapowiadające to nadejście. Rozkwitały bazie, przebiśniegi, przylaszczki, zawilce. Dzikie gęsi leciały krzycząc, że już, już nadchodzi, a w kalendarzu było tak daleko. Pomału, ale konsekwentnie nadszedł maj.