Ażurowe pisanki – wiersze Bernadyny Łuczaj


 _
Ażurowe pisanki

A to niespodzianka –
jajka dostały dziś nowe ubranka!
Albo…inaczej
każde jajko ma  kolorowy  kubraczek…

To nie jest tęczowa  bajka
tylko przebrane
zwykle kurze jajka!
Że nie pisanki – każdy chyba widzi,
ale jajko w ubranku
też się nie zawstydzi.
Sama im wydziergałam
kolorowe kubraczki
aby w nich na Wielkanoc
wyglądały inaczej,
by wabiły kolorem,
generowały radość,
urzekały wzorem
i… tradycji czyniły zadość…

Popatrzcie jakie śliczne,
przy tym super-ekonomiczne
bowiem gdy minie
okres wielkanocny
czyli czas w jajka owocny
można je schować
wynieść w nieznane,
aby je wyjąć na następną Wielkanoc,,,
A jeśli się zdarzy i zbije wydmuszka
to nie rozpaczam,
wyrzucę do kosza.
Za rok w kubraczek nowe jajko włożę,
i znowu Święta będą kolorowe….

***
Strusie jajo ubrałam

Strusie jajo, strusie jajo
w nowiutkim kubraczku
sama mu go wydziergałam
by nie było płaczu…

Inne jajka dzisiaj mają
tęczowe ubranka,
ma tez wielkie jajo,
a to niespodzianka!

Pyszni się w koszyku,
bardzo roześmiane,
już nie będzie krzyku,
ono  – też kochane…

***
Święconka

Uszykuję zaraz koszyczek,
poniosą go do kościoła,
wyścielę tylko śliczną serwetką
w wiosennych kolorach,
sama ją dziergałam
aby Wielkanoc zachwycała…
O, już odświętny koszyczek!
Jeszcze tylko kraszanki policzę
i uspokoję baranka bo krzyczy,
chorągiewkę w rzeżuszce zgubił,
a tego bardzo nie lubi.
Teraz sól dodam i pieczoną babkę.
Aha, bym zapomniała,
rzecz jasna, wędzoną kiełbaskę
i koniecznie kawałeczek chleba
no i, może jeszcze,
dwa jajka na twardo,
przystroję wszystko śliczną kokardą,
i może… troszeczkę chrzanu ?
Przypnę gałązeczkę bukszpanu.
I gotowe!
Oto nasza święconka.
Życzę wszystkim w WIELKANOC słonka!

***

Zmartwychwstał

Zmartwychwstał nad ranem
Wielkanocny Baranek
Szedł przez gołe pole
W bielutkiej szacie
sami go kiedyś spotkacie
Z ranami pięcioma
Pobity mocno cały
Ogromnie bolały ramiona
Krzyż ciężki na siebie brały
Szedł zupełnie boso
Gdzie nogi poniosą
Bo stąpał po świecie
Oszustów zaprzańców
Modlił się na różańcu
Zapatrzony w Niebo
Rozwiane włosy
Dzwoniły już wtedy dzwony
Zwiastuny Wielkanocy

A on przez las już kroczy

Usłyszały głos dzwonów
Przylaszczki niebieskie
Spod ziemi wyjrzały
Choć zimno tu jeszcze
Rozkwitły natychmiast
Tworząc dla Stóp Świętych dywan
Piękny błękitny kobierzec
Jak w to nie uwierzyć
Już nie bolały poranione stopy więcej
Gdy szedł po mięciutkim kobiercu…

Ludzie szli właśnie na Rezurekcję.

***

Jajka odziała, serwetkę wydziergała,
po czym wszystko sfotografowała i opisała

 Bernadyna Łuczaj

 

Post Author: Redakcja Białystok