Ciężka praca popłaca

_

Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej Oddział Bohoniki z Ośrodka Wspierania Organizacji Pozarządowych otrzymał dotację z programu regrantingowego „Dbamy o drzewa 2”. Zadaniem naszego projektu było posadzenie drzewek przy mizarze w Bohonikach, zagospodarowanie terenu, zmiana krajobrazu, klasyfikacja drzew na mizarze i element edukacyjny – przekazanie wiedzy na temat drzew. Sadzonki i wszystkie dodatki zamówiono wcześniej i na 15 września przywieziono pod nekropolię. Informację o czynie społecznym rozpowszechniano już od miesiąca, więc kto chciał i mógł, zgłosił się do pracy.

Pogoda mieliśmy jak na zamówienie, bez opadów i upałów.

Rozpoczęcie prac wyznaczono na godzinę 10. Co chwilę przyjeżdżały nowe samochody, a my zgadywaliśmy, z jakiej przybyły miejscowości. Akcję wsparli mieszkańcy Kruszynian, Białegostoku, Dąbrowy Białostockiej, Bohonik. Jednak, tak jak spodziewaliśmy się, najliczniejszą grupę stanowili sokólszczanie. Przekrój wiekowy uczestników był także zróżnicowany. Obok osób w sile wieku w projekcie udział wzięli uczniowie, studenci, seniorzy (nawet 70+), a najmłodszy uczestnik liczył siedem lat. W tak doborowym towarzystwie praca przebiegała sprawnie i na widoczne efekty długo nie trzeba było czekać. Około godziny 11 przyjechał umówiony wcześniej leśniczy, który zebrał część młodzieży oraz osób starszych, i całą grupą udali się na mizar do selekcji drzew. Drzewa chore, zagrażające otoczeniu oznaczone zostały za pomocą farby pomarańczową kreską, natomiast te nadające się do leczenia – pomarańczową kropką. Ponieważ leśniczy miał dużą wiedzę o drzewach, opowiedział, jak poznać chore drzewo i w jaki sposób można to zdiagnozować. Przekazywanie informacji było tak obrazowe, że nikt nie miał żadnych wątpliwości. Praca ta była bardzo potrzebna, bo nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak dużo drzew stanowi zagrożenie, i byle wichura może spowodować ich połamanie. Dlatego w najbliższej przyszłości zostanie skierowane pismo do Konserwatora Zabytków z informacją o tej sytuacji. Niestety sami nie mogliśmy nic więcej zrobić, ponieważ mizar jest Pomnikiem Historii .

Po skończonym spacerze po muzułmańskim cmentarzu, zaprosiliśmy wszystkich gości na wspólny posiłek, który przygotowały panie z „Zajazdu u Mahmeda”. Serwowano oczywiście potrawy tatarskie. Wszyscy zgromadzili się wokół dużego samochodu i co prawda na obrusie, ale dania podano tak, jak na obozach wędrownych. Jedzenie było wyśmienite, nikomu nie przeszkadzało, że spożywa je na stojąco, a i humor wszystkim dopisywał.

Po posiłku pożegnaliśmy leśniczego, a sami skończyliśmy zaczęte prace i starannie uporządkowaliśmy teren, aby dokładnie widać było efekt naszych starań.

Dziękujemy Wojewodzie Podlaskiemu za dotację, a Ośrodkowi Wspierania Organizacji Pozarządowych za wybranie naszego projektu.

Ale najważniejsi są ludzie i tym, którzy stawili się na wezwanie do pracy społecznej – bardzo, bardzo dziękuję.

Lila Asanowicz
Podlaska Redakcja Seniora Sokółka

 

(foto: Lila Asanowicz)

Post Author: Redakcja Sokółka