Dwa kasztanowce – wiersze Jadwigi Zgliszewskiej

foto: Jadwiga Zgliszewska

_
Rozpoczęły się matury i nawet w tę chłodną wiosnę zdążyły tradycyjnie zakwitnąć kasztany. Przedstawiamy dwa  wiersze Jadwigi Zgliszewskiej o konkretnych, bardzo ważnych w jej życiu kasztanowcach. Jeden z nich jest ozdobą ogrodu na placu przedszkolnym w miejscu pracy, którego rośnięcie obserwowała ona od momentu zasadzenia. Drugi, najdroższe jej sercu drzewo, kasztanowiec rosnący pośrodku posesji rodziców poetki. To wpisana weń historia całego życia… Zdjęcia prezentują rzeczywiste okazy.

 

kasztanowiec… w barwy narodowe?

to jest kasztanowiec
rozkwitły dopiero
liście i kwiatostan
niby zwykłe drzewo
lecz patrząc wnikliwiej
dopatrzeć się można
kwiatów… dwu kolorów!
dziwna osobliwość

pamięć nasadzenia
młodocianych drzewek
młódek rozmieszczanie
na placu pod jesień
– bacznie zachowana…
kiedy przyszła wiosna
zakwitły kasztany
zatkała dech w piersiach
… czerwień kwiatostanu!

dwa takie okazy
podwórko zdobiły
– jeden chuligani
śmiertelnie razili…
na drugi przystało
chuchać oraz dmuchać
rósł więc okazale
aż wyciął psikusa

bo w porze kwitnienia
gdy pąki rozchylił
wszyscy osłupieli
– dwubarwnością zmylił!
czerwone i białe
prawie na połowy
że wypisz – wymaluj
barwy narodowe!

jest chlubą podwórka
i osobliwością
„wyszło szydło z worka”
choć magii w tym za grosz…

***

Lepkością nabrzmiałych pąków
wczesną wiosnę witał w marcu
burzą białych kiści
triumfalnie obwieszczał
majowy czas matur

w lipcu
nadymał parasol liści
i stawał się
stołówką
salonem
miejscem spotkań rodzinnych

odkąd pamiętam –
był tu zawsze niczym opoka
i rodzenie się moich wierszy
czasem podglądał

we wrześniu
wabił wszystkie dzieciaki
lśniąco-rudymi owocami
a one zawsze się doń chętnie
po błyszczące kulki
z koszyczkami zlatywały

kiedyś go zranili
ścinając inne drzewo…
nie poddał się
nie runął
przetrwał
z niesymetryczną kopułą

teraz
jakaś rdzawa choroba
go dopadła
modlę się
żeby nie umarł przede mną

najwierniejszy druh
dobrego życia
poczciwy kasztanowiec
stojący
pośrodku ojcowego podwórka
niemy strażnik
rodzinnego gniazda

bo gdyby skonał
to jakby zgasła
najjaśniejsza gwiazda!

Jadwiga Zgliszewska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok

 

Post Author: Redakcja Białystok