Fenomen Wileńskiej Madonny

Fenomen Wileńskiej Madonny był tematem kolejnego spotkania z Tomaszem Kubą Kozłowskim z Domu Spotkań z Historią w Warszawie w ramach „Czwartków u Sleńdzińskich”.

„Uroczysta koronacja wizerunku Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie odbyła się 2.07.1927. Przypadające w tym roku 90-lecie tego wydarzenia, to okazja do przypomnienia fenomenu najbardziej rozpoznawalnej ikony Kresów: – czytamy w zaproszeniu.

Ostra Brama w Wilnie została wybudowana w latach 1502-1522. Najpierw zwana była bramą Miednicką, ponieważ stąd prowadziła droga do Miednik Królewskich i dalej do Oszmiany. Później nazywano ją Ostrą, bo prowadziła do przedmieścia zwanego Ostrym Końcem. Brama jest wysoka czworoboczna, pokryta dachem z attyką polską, zdobioną elementami architektonicznymi i figurami dwóch gryfów, trzymających tarczę z pogonią. Jest jedyną bramą obronną, jaka się ostała po zniszczeniu murów obronnych.  Głównie dlatego, że wisiał na niej obraz z wizerunkiem Matki Boskiej. Była to ekspozycja zewnętrzna, zabezpieczana przed zmienną aurą okiennicami i zasłonami.

Na początku obraz nie był otoczony specjalną czcią wiernych. Dopiero po założeniu klasztoru przez karmelitów bosych w 1626, zakonnicy zaczęli czcić obraz i szerzyć kult wśród wiernych. Po zbudowaniu kościoła św. Teresy i zakończeniu okupacji moskiewskiej Wilna, w roku 1668 magistrat wileński przekazał obraz pod opiekę karmelitom. Z inicjatywy księdza Franciszka Kielczewskiego zbudowano przy bramie drewnianą kaplicę. Wyświęcenie kaplicy i uroczyste wprowadzenie do niej obrazu nastąpiło 12 kwietnia 1671. W uroczystościach uczestniczył biskup Aleksander Sapieha, dostojnicy świeccy Wielkiego Księstwa Litewskiego, profesorowie, studenci Uniwersytetu Wileńskiego i wierni.

W 1715 roku wybuch w Wilnie pożar, podczas, którego spłonęła drewniana kaplica. Karmelitom udało się uratować i przenieść obraz do kościoła św. Teresy. Na miejscu drewnianej, wybudowano kaplicę murowaną, w której umieszczono obraz. Od 16 listopada 1735 zaczęto obchodzić święto Opieki Matki Najświętszej, które stało się główną uroczystością ostrobramską. W 1773 papież Klemens XIV uznał kult Matki Boskiej Ostrobramskiej, który coraz bardziej się rozszerzał. W 1791 architekt Piotr de Rossi wykonał projekt nowego ganku murowanego przy Ostrej Bramie.

W 1794 miało miejsce ostre starcie oddziału wojsk rosyjskich, szturmujących Wilno z obrońcami miasta, pod dowództwem Jakuba Jasińskiego. Uszkodzeniu uległa brama, kaplica i wizerunek Maryi. W latach 1829-1830 przeprowadzono remont kaplicy i dobudowano, po lewej stronie piętrową galerię, ze schodami do kaplicy.

Karmelici opiekowali się Ostrą Bramą do 1844, kiedy to władze carskie zlikwidowały klasztor i przekazały duchowieństwu prawosławnemu. Kościół św. Teresy i Ostra Brama przeszły pod opiekę duchowieństwa diecezjalnego. Ostra Brama stała się ważnym miejscem uroczystości patriotycznych, stąd wyruszały pochody w stronę Katedry.

Po stłumieniu Powstania Styczniowego napis polski widniejący na bramie: ”Matko Miłosierdzia pod Twoją obronę uciekamy się”, zamieniono na napis w języku łacińskim. Generał-gubernator Michaił Murawjow chciał kaplicę zamknąć, a obraz przenieść do cerkwi św. Ducha. Ponadto pisarze rosyjscy starali się udowodnić, że obraz jest pochodzenia wschodniego i powinien wrócić do prawosławnych. Powoływali się na notatkę Daniela Łodziaty, zamieszczoną w Dziejach Narodu Litewskiego, autorstwa Teodora Narbutta, jakoby obraz został przywieziony w XIV z Chersonu przez księcia Olgierda. Polscy pisarze i publicyści wykazali, że roszczenia są bezpodstawne, a historyk Antoni Wysłouch, udowodnił, że zamieszczona notatka jest fałszerstwem samego Teodora Narbutta.

Pierwszy obraz uległ zniszczeniu, pod wpływem warunków atmosferycznych. Kolejny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, o wymiarach 200×165 cm, najprawdopodobniej został namalowany w Wilnie, około roku 1620-1630, na deskach dębowych, techniką temperową i podkładzie klejowo-kredowym. Autor obrazu nie jest znany. Zdaniem prof. Marii Kałamajskiej-Saeed, pierwowzorem jego był obraz flamandzkiego malarza Martina de Vosa. Na obrazie Matka Boża ubrana jest w czerwoną tunikę z podwiniętymi rękawami.  Szyja owinięta jest szalem, a głowa białą chustą. Okryta jest też płaszczem zielononiebieskim. Głowa otoczona jest płomienną aureolą. Tło obrazu jest brązowe.

W 1671 wizerunek Matki Bożej został zasłonięty srebrną, złoconą sukienką. Widoczna jest tylko twarz i skrzyżowane na piersiach dłonie. W 1849 na dole obrazu umieszczono wotum w kształcie, odwróconego sierpa półksiężyca, które stało się rozpoznawalnym elementem tego wizerunku. To, że Maryja na obrazie jest sama, bez dzieciątka, spowodowało, że uznano ją za brzemienną. Świadczyć o tym miał szeroki kształt sukienki i ręce skrzyżowane pod sercem. Obecność dwóch srebrnych koron na głowie, założonych jedna na drugą, miały świadczyć, o tym, że jedna jest dla Maryi, a druga dla dzieciątka, które ma się urodzić. Inna wersja mówi, że: korona  barokowa jest dla Królowej Niebios, a rokokowa dla Królowej Polski. Z kolei poeta Władysław Syrokomla obecność dwóch koron uzasadniał tym, że Matka Boża jest Królową Polski i Wielką Księżną Litewską. Do dziś znana jest też legenda, że twarz na obrazie to wierny wizerunek Barbary Radziwiłłówny.

Wiosną 1927 kiedy rozpoczęto przygotowania do koronacji, obraz poddano konserwacji, której dokonali profesorowie Jerzy Romer i Jan Rutkowski. Wykonano trzy kopie obrazu i liczne zdjęcia. Ogłoszono również zbiórkę pieniędzy i złota na korony. Nowe korony ważyły 3 kg i wykonano je ze złota. Stare złożono do skarbca i to one zdobią obraz po 1945. Nowe w czasie II Wojny Światowej zaginęły.

Koronacji dokonał kardynał Aleksander Kakowski 2 lipca 1927, który odczytał dekret Piusa XI na dokonanie tego aktu w imieniu Stolicy Apostolskiej. Matce Bożej Ostrobramskiej nadany został również, oficjalnie tytuł Matki Miłosierdzia. W uroczystościach uczestniczył, m.in. prymas August Hlond, prezydent Polski Ignacy Mościcki i marszałek Józef Piłsudski.

Ściany kaplicy wyłożone są wotami, których jest około 8 tys. Na prawym filarze znajduje się srebrna plakietka ofiarowana  przez Józefa Piłsudskiego z napisem „Matko, dziękuję Ci za Wilno”. Najstarsze wota przetopiono i zrobiono z nich ozdobny, ażurowy fryz wokół kaplicy. Zgodnie wielowiekową tradycją drewniane schody prowadzące do kaplicy, wielu wiernych pokonywało na kolanach. Obecnie, po remoncie  do kaplicy prowadzą schody marmurowe. Stare, wyżłobione kolanami wiernych, zdemontowano.

Nabożeństwo do Madonny z Ostrej Bramy zaczęło szerzyć się najbardziej w okresie po rozbiorowym. Spopularyzował je Adam Mickiewicz słynną Inwokacją w „Panu Tadeuszu”, uważaną przez znawców za przełomowy w rozwoju kultu „Tej co świeci w Ostrej Bramie”. Po 1834 , będącym datą pierwszego wydania poematu, kult objął cały kraj i emigrację polską. Przed wileńską Madonną modlili się także Juliusz Słowacki i Józef Ignacy Kraszewski. W wizerunku Maryi szukano nadziei i natchnienia, by swoją twórczością podnosić na duchu rodaków. Modlili się katolicy i prawosławni, nie wyłączając żołnierzy i oficerów carskich, którzy oddawali cześć Madonnie, przyklękając i chyląc głowę przed obrazem.

W 1933 na Ostrej Bramie przywrócono polski napis, a 1936 opiekę nad kaplicą przejęli ponownie karmelici. Podczas wojny decyzją arcybiskupa metropolity Romualda Jałbrzykowskiego obraz pozostał w Wilnie, wśród swoich wiernych, który modlili się o wyzwolenie spod okupacji niemieckiej i sowieckiej. Cudowny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej znany jest katolikom na całym świecie. We wrześniu 1993 Ostrą Bramę odwiedził papież Jan Paweł II, ofiarowując sanktuarium złoty różaniec. Modlitwę różańcową przed obrazem zakończył słowami Inwokacji z „Pana Tadeusza”, dziękując w ten sposób za swoje cudowne ocalenie z zamachu na placu św. Piotra 13 maja 1981.

Na pamiątkę doniosłych wydarzeń koronacji obrazów Matki Bożej, w całym kraju wybijano pamiątkowe medaliki i medale, tzw. „koronatki”, przygotowano wizerunki koronowanego obrazu, ołtarzyki podróżne, wydawano okolicznościowe publikacje oraz ryngrafy. Oficerowie sztabu I Brygady Legionów, znając sentyment Józefa Piłsudskiego do Matki Miłosierdzia podarowali mu na imieniny w 1916, ryngraf z wizerunkiem Madonny.

W trakcie konserwacji w 1927 sporządzono trzy kopie obrazu. Jedna z nich znajduje się w Katedrze Białostockiej. Została wykonana przez znaną malarkę wileńską Łucję Bałzukiewicz. Przywiózł ją abp Romuald Jałbrzykowski, który zmuszony do wyjazdu z Wilna osiadł w Białymstoku. Jesienią 1945 zapoczątkował „Nowennę Opieki Matki Bożej Ostrobramskiej”.

Miejsc związanych z kultem Madonny jest w Polsce bardzo wiele, szczególnie na ziemiach zamieszkałych przez Kresowiaków. Jest siedem sanktuariów Najświętszej Maryi Panny Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia. Jeden z nich jest w Białymstoku. Na szczególną uwagę zasługuje sanktuarium w Skarżysku-Kamiennej, gdzie wybudowano kopię Ostrej Bramy.

Z okazji 90 rocznicy koronacji Matki Boskiej Ostrobramskiej w Białymstoku odbyła  się dziewięciodniowa Nowenna do Matki Bożej Miłosierdzia, przygotowująca do uroczystości patronalnych. Otwarto wystawy poświęcone wizerunkowi Madonny w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym oraz w Archiwum i Muzeum Archidiecezjalnym. Odbyła się promocja książki „Miłosierdzie Boże w jego dziełach”, bł. Ks. Michała Sopoćki oraz albumu ks. Jarosława Wąsowicza, SDB: „Maryja z Ostrej Bramy. Strażniczka Polskich Kresów”.

Kilkakrotnie byłam w Ostrej Bramie. Niezwykła bliskość obrazu Matki Bożej, jej pełen skupienia i oddania wyraz twarzy sprawia, że zawsze wychodzę z kaplicy z wielkim wzruszeniem. Korzystam z każdej okazji, żeby odwiedzić Wilno. Miasto posiada niezwykłą aurę i atmosferę. Wydaje się, że czas płynie tu jeszcze wolniej. Wiele zabytkowych kościołów, cerkwi, kamienic i innych obiektów świadczy o bogatej historii miasta.

Na „Kaziuki”, ulica biegnąca od Ostrej Bramy do Katedry zamienia się w wielki, kolorowy jarmark. Barwne plamy wileńskie, malowane dzbanki, haftowane serwety, różne wyroby ludowe, śpiewy i tańce ludowych zespołów dodają kolorytu. Zapachy regionalnych potraw, korzennych przypraw rozchodzą się po całej ulicy i zachęcają do odwiedzenia restauracji i kawiarni. Cepeliny z mięsem, kibiny z różnym nadzieniem, rosół z kołdunami – najlepiej smakują w Wilnie. Do tego kieliszek „Balsamu Litewskiego” na 16 ziołach lub „Krupniku Litewskiego” na miodzie, z goździkami, cynamonem i skórką pomarańczy świetnie rozgrzewa. Latem najlepiej gasi pragnienie „Chłodnik litewski” i zimny ”Kwas chlebowy”. Liczne ogródki przed kawiarniami zachęcają do odpoczynku i smakowania litewskich specjałów.

 

Maria Beręsewicz
Podlaska Redakcja Seniora

Post Author: Redakcja Białystok