Kły Stalina

Wielkie żelbetowe skorupy schronów bojowych miały kąsać tych wszystkich, którzy śmieli podnieść rękę na Związek Radziecki. Dziś to nie lada gratka dla miłośników militariów i architektury wojskowej.

Muzeum Wojska w Białymstoku 2 kwietnia br., zafundowało seniorom ciekawą wycieczkę szlakiem Sowieckich umocnień granicznych z lat 1940-1941, zwanych obecnie „Linią Mołotowa”. Przewodnikami byli pracownicy muzeum: Marek Gajewski, Józef Waczyński i Jacek Hryniewicki

 

„Linia Mołotowa” to najdłuższa linia fortyfikacyjna dwudziestowiecznej Europy, ciągnąca się wzdłuż granicy z Niemcami, wytyczonej po podziale Polski w 1939 r., na mocy traktatu Ribbentrop-Mołotow.Biegnie od przedwojennej granicy polsko – rumuńskiej, aż do miasto Memel (Kłajpeda) na Litwie. Przy jej projektowaniu wykorzystywano naturalne cieki wodne, tereny bagienne, istniejące szlaki komunikacyjne.

 

Składała się z 13 Rejonów Umocnionych. Prace nad budową schronów i bunkrów rozpoczęto latem 1940 r. Do wybuchu wojny niemiecko – sowieckiej, w czerwcu 1941 r. wybudowano 1900 schronów, a 800 obiektów pozostało niedokończonych.

Przy budowie umocnień pracowało około 140 tysięcy żołnierzy i prawie 18 tysięcy cywilnych specjalistów. Do pracy zmuszono tysiące okolicznych mieszkańców.

A wszystko po to, żeby odgrodzić się od niemieckiego sojusznika, z którym zaledwie kilka miesięcy wcześniej minister Mołotow podpisał traktat o przyjaźni. Stalin wiedział jednak, że sojusz z Niemcami jest ulotny.

„Linia Mołotowa”, podobnie jak „Linia Maginota”, nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Niemiecki atak zaskoczył Rosjan, część schronów nawet nie obsadzono, inne nie stawiały zbyt długo oporu.

Na linii Kamienna Nowa – Lipsk – Bohatery Leśne na Podlasiu, wybudowano 84 obiekty, jednak jedynie około 30 z nich zyskało zdolność bojową do momentu zajęcia terenów przez wojska niemieckie.

Zwiedziliśmy kilka takich bunkrów i schronów. Jedne stały na otwartym terenie, inne były zamaskowane w lesie. Z map otrzymanych od naszych przewodników mogliśmy poznać ich położenie oraz typy schronów (kaponiera, półkaponiera, blokhauz).

Obiekty te są bardzo zaniedbane, zdewastowane i służą miejscowej ludności na składowiska śmieci. Często mają wewnątrz niezabezpieczone studnie, piwnice, więc łatwo o wypadek.

 

„Linia Mołotowa” stanowi wielką atrakcję turystyczną. Odwiedza ją wielu turystów, nie tylko pasjonatów obiektów militarnych. Schrony te powinny być jak najszybciej wpisane do rejestru zabytków i wyremontowane.

 

 

Na trasie naszej wycieczki był również Sztabin, którego historia sięga XVI wieku, Krasnybór z zabytkowym kościołem Zwiastowania NMP i wieś Kamienna Stara, gdzie obok kościoła św. Anny złożono prochy generała Nikodema Sulika oraz jego żony Anny.

 

Dziękujemy Muzeum Wojska w Białymstoku za ciekawą wyprawę historyczną i prosimy o więcej.

 

Maria Beręsewicz
Podlaska Redakcja Seniora Białystok

Post Author: Redakcja Białystok