Lato zaczęło nam się w zimie – dialog poetycki

foto: Jan Tomżyński

_
„Przekomarzanki” , które przedstawiliśmy naszym Czytelnikom w grudniu ubiegłego roku, nie są jedynym dialogiem poetyckim, prowadzonym przez Jolantę Marię Dzienis (JMD) i Wojciecha Więckowskiego (WW). Toczy się bowiem między nimi bogata korespondencja mailowa, podczas której chętnie używają mowy wiązanej. Poproszeni o udostępnienie chociaż małej cząstki swoich dokonań, podzielili się z nami kilkoma fragmentami listów, a my z prawdziwą przyjemnością prezentujemy je na stronie Podlaskiego Seniora.

JMD

Po wczorajszym, nocnym deszczu,
Co spać nie dał, bijąc w szyby,
Rankiem wstać się nie chce jeszcze,
Trochę spóźnię się dziś chyba…

Ale obowiązek wzywa,
Zegar tyka z potępieniem,
Więc się z wielkim trudem zrywam,
Ciężko będzie, bez wątpienia…

Bacząc na pogodę słotną,
Którą księżyc nam serwował,
By pominąć kąpiel błotną
Stopę w ciepły kalosz chowam…

Termometr mijam z daleka,
Bieg zaczynam na przystanek,
A tu niespodzianka czeka,
Chodnik mrozem malowany!
 
Nie  ma nawet krztyny wody,
Ani śladu nocnej mżawki,
Suną w śliskim tańcu nogi,
Ze srebrzystej wprost ślizgawki!

Na gałązkach ciążą sople,
Niebo jasne, niezasnute,
Słońce ciut nad horyzontem,
Bo to przecież ciągle luty!

WW

Mimo, że to jeszcze ciągle mroźny luty
(jak to zauważyła moja Przyjaciółka)
bezczynie tkwią na strychu me łyżwiarskie buty,
i jakoś nie wabi mnie narciarska szkółka.

Powoli mnie noszą zmęczone kulasy,
nie nastraja zmęczony grzbiet nazbyt radośnie;
choć raczej jesienne są przede mną czasy,
to przecież mój rozumek wybiega ku wiośnie.

A chociaż coraz częściej bywam w stanie sennym,
staram się cieszyć bliźnich czekaniem wiosennym.
I to mimo, że mimo buzujących rojeń
nie będzie to ma wiosna miłosnych upojeń.

JMD

Hej, serce, zbudź się, przyszła już wiosna!
Jeszcze nie przyszła, jeszcze jej nie ma,
Za wcześnie teraz z radości pląsać,
Choć słońce świeci, z zimna drży ziemia. 

Zanim rozkwitnie wszystko nareszcie,
Musisz przeczekać gwałtowne burze,
Ranne przymrozki, ulewne deszcze,
Taka jest przecież kolej w naturze.

Zaraz zieloność zawładnie światem,
Porzuć więc kwaśno skrzywioną minę,
Kwiecień bzy wonnym obsypie kwiatem,
W maju roztoczą urok jaśminy.

Czerwiec poziomki nam podaruje,
Pachnące słodko jak samo słońce,
Powiedz mi serce, że też to czujesz
I bić mi będziesz mocno, bez końca…

WW

Me serce nie śpi, lecz drzemie uważnie,
czujne, aby miłosnej nie przespać okazji,
bo przyszły lata, gdy trzeba rozważnie
powściągać cugle chłopięcej fantazji.

Dzisiaj już nie czekam, aż żyto wiosenne
ogrzane słonkiem na tyle wyrośnie,
by spełniające się marzenia senne
przed wścibskim okiem zasłonić miłośnie.

A zapach dziewczyny na rozgrzanej ziemi,
co był mi wypełniał chwile romantyczne
złośliwie rozwiewają nawrotami swemi
co raz powracające bóle reumatyczne.

Ale w czerwcu, gdy bukiet jaśminu polnego
przywiozę, wonią żywic wypełnia się dzionki,
ufam, że nie będziesz tak bardzo od tego
by dać się zaprosić na leśne poziomki?

JMD

Kiedy twoje serce mym wierszem zbudzone
Zadrżało wiosennie w chwili rozmarzenia
Chłodną dłoń ci podam z przekory wrodzonej
By rozwiać z fantazji zrodzone złudzenia

Na leśne poziomki z radością przystaję
Już czuję ich słodycz na czubku języka
Lecz jaśminów polnych nie przywoź mi wcale
Niech ich zapach z krzaków powietrze przenika

Zostaw je w spokoju, tam gdzie cicho rosną
Kremowymi wdzięki rozświetlając noce
Wolę je podziwiać, przybywając z wiosną
W miejsce ich kwitnienia, przedziwnie urocze

Z dzieciństwa pamiętam rajgrodzkie ostępy
Wakacyjnych zabaw czarowne przestrzenie
Ręką ludzką chaszczy labirynt nietknięty
I widoku tego wcale nie chcę zmieniać.

Wiem, że mnie zrozumiesz, boś romantyk wielki
Zakochany w ziemi, którą sławisz słowem
Pobłażliwy będziesz dla pomysłów wszelkich
A ja o tym szeptem wiatrowi opowiem…
_

opracowanie: Podlaska Redakcja Seniora Białystok

 

Post Author: Redakcja Białystok

2 thoughts on “Lato zaczęło nam się w zimie – dialog poetycki

    Krystyna Skórska

    (28 lipca 2019 - 22:27)

    Cieszę się, że są jeszcze poeci, którzy sprawnie posługują się dobrym rymem i wiedzą, co to rytm. To naprawdę rzadkość. Wiersze, które piszą Pani Jolanta Maria Dzienis i Pan Wojciech Więckowski należy stawiać za wzór wszystkim obecnym twórcom.

      Wojtek

      (31 lipca 2019 - 20:54)

      Inni poeci, Pani Krysiu, są po prostu inni i niech takimi zostaną. Mnie też trudno ich się czyta, ale i niegłupie myśli można tam znaleźć i ciekawe konstrukcje. I tak jak ja się cieszę z Pani uznania, tak i Oni mają swoich wielbicieli. Lubić Ich nie musimy, ale czasem warto się zastanowić, o co Im chodzi.

Komentarze są wyłączone.