Listopadowe spotkanie przy herbatce

Jest czwarta po południu, robi się ciemno. W oknach bloków zapalają się światła. A ja  biegnę do Osiedlowego Domu Kultury w Bielsku Podlaskim na spotkanie z członkami Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W dużej sali  zebrało się sporo ludzi. Jest też młody dziennikarz Michaś. Rozglądam się i widzę swoje zespołowe koleżanki „Wasiloczki”. Wita mnie serdecznie szefowa Tamarka oraz inni członkowie Uniwersytetu.

Panuje tu przyjemny nastrój. Na stole ozdobionym przepięknym bukietem jesiennych kwiatów stoi samowar, filiżanki, a także ogromny kosz z cukierkami. Przyciemnione światło i zapalone świece tworzą refleksyjny nastrój. Zapada cisza. I tak zaczyna się nasze spotkanie. Będziemy rozmawiać o jesieni, wspominać dawne czasy, kiedy wszyscy byliśmy młodzi, ale przede wszystkim porozmawiamy o setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

Z tej okazji członkowie Uniwersytetu przygotowali specjalną wieczornicę. Okazuje się, że wśród seniorów mamy poetów, aktorów, pisarzy, śpiewaków, a także  chór. Warto było przyjść na to spotkanie, oj warto. Wysłuchałam wierszy moich  znajomych Tamarki, Luby i Wali. Obejrzałam inscenizację „Wieczorki u sąsiadki”, montaż słowno–muzyczny związany z rocznicą odzyskania niepodległości. Były także quizy oraz wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. A to wszystko przy herbatce z samowara i innych pysznościach. Bawiliśmy się wesoło. Słowem, każdy mógł tam znaleźć, coś dla siebie.

                                                                                                                       (foto: pixabay)

Nasi seniorzy są bardzo aktywni, można się wiele od nich nauczyć. Dobrze też jest przebywać wśród nich, porozmawiać, wymienić doświadczeniami. Po prostu, jak to się mówi, wyjść do ludzi. Kto powiedział, że życie kończy się po sześćdziesiątce? Ono dopiero wtedy się zaczyna. Mamy czas i możemy z nim robić wszystko, co chcemy. Nie musimy być samotni, nie musimy mieć depresji, nie musimy myśleć o śmierci. Życie jest po to, aby czerpać z niego pełnymi garściami i cieszyć się nim.

To spotkanie bardzo mi się podobało. Wszyscy obecni na nim członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku, tak panie jak i panowie, byli pogodni i uśmiechnięci. Nie słyszałam narzekań, ani rozmów o chorobach. Pomogło mi ono podładować akumulatory. Było to lepsze od witamin D3 i K2. Brawo, Uniwersytet Trzeciego Wieku z Bielska Podlaskiego. Jesteście cudowni i cieszę się, że nie dajecie się starości. Brawo Tamara, Luba, Wala, Włodek i wszyscy inni. Moje życiowe motto to „Aktywny senior – to zdrowy senior”, a Wy właśnie tacy jesteście.

Dziękuję Wam za zaproszenie na tę uroczystość. Mam nadzieję, że jeszcze wiele razy będę Waszym gościem. A ponieważ internet to potęga, umieszczam Was na moim blogu. Chcę, aby i inni Was poznali i o Was przeczytali. Tak rodzi się przyjaźń, ba, może nawet miłość. Bo kto powiedział, że miłość to domena młodych? Nieprawda, człowiek kocha dopóki żyje.

 

Irena Piwowar „Orynka”
Podlaska Redakcja Seniora Bielsk Podlaski