nad zielonym drzewem… – wiersz Stanisława Szymańskiego


_

nad zielonym drzewem…

…stoi obłok
po co stoi, a nie płynie z wiatrem?
Wiesz?  bo ja nie wiem…

…płyną płyną
obłoki nad życia naszego doliną
zakochani w zielonym drzewie
płyniemy z nie naszym wiatrem
tylko po co i za czym?
Wiesz? bo ja nie wiem…

…płoną płoną
nasze marzenia
i nietrafiony rok urodzenia
Marksa i Engelsa czytaliśmy
chodziliśmy do parku na flaszkę
by nie pamiętać… i nie pamiętaliśmy
siadaliśmy pod starym drzewem
syndrom następnego dnia przeminął
tylko po co to było?
Wiesz? bo ja nie wiem …

…kłanialiśmy się naszym dziewczynom
one się do nas uśmiechały
marzenia i wspomnienia…
ale ten czas przeminął…
Dziś balkonowe słońce
i kac większy niż po flaszce
i zachrypniętym  śpiewem
pytam: jak żyć, komu wierzyć?
Wiesz? bo ja nie wiem… 

Stanisław  Szymański

Post Author: Redakcja Białystok

1 thought on “nad zielonym drzewem… – wiersz Stanisława Szymańskiego

    Krystian

    (26 września 2018 - 18:13)

    Ładne zdjęcie. Jestem pod wrażeniem jak do każdego wiersza potraficie dobrać odpowiednią wizualizację.

Komentarze są wyłączone.