Nie wsypujcie nam soli do …Zwierzyńca

W minioną sobotę (12.01.2019) wraz ze znajomymi uprawialiśmy nordic walking w parku Zwierzynieckim. Była ładna, słoneczna pogoda. Wiele rodzin i indywidualnych osób zażywało zimowych spacerów.

Rodzice wraz z dziećmi lepili bałwany, zjeżdżali na sankach z niewielkich pagórków. Właściciele czworonogów przyglądali się jak ich psy baraszkowały w śniegu. Kilka osób, tak jak i my, chodziło rekreacyjnie z kijkami. Ale spotkaliśmy też narciarzy biegowych. Ci upodobali sobie alejki w parku, po drugiej stronie ul. Ojca Pio. Ta część lasu stanowi Rezerwat, z wielką ilością roślinności, mchów, porostów. Jest tu specyficzny mikroklimat, bardziej wilgotny, z rześkim, czystszym powietrzem. Nawet latem jest tu zimniej. To prawdziwy raj dla biegaczy, rowerzystów, a zimą narciarzy.

Niestety w tej części parku, w pobliżu domów jednorodzinnych, przy ul. Żwirki i Wigury, stale wyrzucane są śmieci: plastikowe butelki, kartony po sokach, puszki po piwie, kartony. Latem kilkakrotnie zgłaszaliśmy je służbom porządkowym, ale nie odniosło to większych skutków. Nawet teraz wystają spod śniegu. A przecież powinniśmy szanować i dbać o nasz unikalny, leśny rezerwat, położony w środku miasta. To prawdziwa fabryka oczyszczająca powietrze i produkująca tlen.

Już mieliśmy wracać do domu, gdy nagle na ścieżce spacerowo-rowerowej, biegnącej wzdłuż ulicy 11 Listopada, pojawił się traktor, odśnieżający ją. Z tyłu pojazdu sypał się, fontanną, piasek z solą. Z niepokojem patrzyliśmy, czy traktor nie zboczy przypadkiem w którąś z alejek parku. Gotowi byliśmy interweniować. Na szczęście traktor odśnieżanie ograniczył tylko do tych ścieżek, położonych na zewnątrz parku. Uff. Odetchnęliśmy z ulgą.

Przecież i tak na podeszwach swoich butów wnosimy sól z chodników, ścieżek i kładki nad ulicą. Mamy nadzieję, że las sobie z tym poradzi.

fot. Maria Beresewicz

Maria Beręsewicz
Podlaska Redakcja  Seniora  Białystok

Post Author: Redakcja Białystok