O życiopisaniu Stachury

15 października 2019 roku na spotkaniu Klubu Czytelniczego Ex Libris rozmawiano o wielkim, choć trochę zapomnianym polskim poecie, prozaiku, pieśniarzu i tłumaczu Edwardzie Stachurze. W tym roku mija bowiem trzydziesta rocznica jego tragicznej śmierci. Po licznie zgromadzonych członkach Klubu można wnioskować, że jego twórczość nadal jest żywa, aktualna i doceniana.

 Spotkanie prowadziła Bożena Bednarek i Dominik Sołowiej, a gościem specjalnym był dr Krzysztof Korotkich, wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku. Rozmawialiśmy o tym, czy znamy Stachurę i jego twórczość, jakie jego utwory najchętniej czytamy i dlaczego. 

Edward Jerzy Stachura urodził się w 1937 roku we Francji w rodzinie polskich emigrantów. Oprócz francuskiego uczył się także, choć tylko jeden dzień w tygodniu, języka polskiego. W 1948 roku wraz z rodziną powrócił do Polski. Pierwsze swoje wiersze zaczął pisać jako siedemnastolatek. Wyrażał w nich smutek związany z konfliktami w szkole i w domu. Zatargi z nauczycielami, kolegami i ojcem negatywnie wpłynęły też na rozwój jego osobowości. 

Twórca lirycznych wierszy, ballad, poematów, poetyckiej prozy zafascynowany był ludźmi wrażliwymi, którzy kochają naturę i podróże. Sted, bo taki przydomek utworzył z pierwszych dwóch liter nazwiska i imienia, to także autor tekstów wielu znanych piosenek. Mieliśmy przyjemność wysłuchania kilku z nich w wykonaniu Jakuba Korotkicha.

Był niepokornym buntownikiem, samotnikiem dostrzegającym przestrzeń dzielącą słowa od świata zewnętrznego. Walkę z tą otchłanią przezwyciężał podróżując po wielu krajach. Nazywany był włóczęgą bez celu. Bohaterowie jego utworów to ludzie z dużą swobodą, ale jednocześnie naznaczeni lękiem życia. Podróżował i pisał. Odczuwał wręcz przymus pisania. Proces twórczy zrównał się z  jego życiem codziennym. Dlatego krytyk literacki Henryk Bereza nazywał go „pisarzem absolutnej konieczności”, a życie poety „życiopisaniem”. 

Poetę fascynowała kultura Wschodu. Doskonale znał Biblię. Motywy religijne pojawiają się w wielu jego utworach. Krzysztof Korotkich przedstawił i przeanalizował utwór „Wielki Testament”, chcąc pokazać słuchaczom, że Edward Stachura to nie tylko autor popularnych wierszy i piosenek, ale także filozof, który wciąż poszukiwał sensu życia, a także moralista, który chciał szczęścia dla wszystkich. 

Ówcześni krytycy uważali, że metafizyka i egzystencjalizm w utworach Stachury to odzwierciedlenie jego chorej duszy i zaawansowanej choroby psychicznej. Dziś możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej była to choroba afektywna dwubiegunowa. 

Poeta zmarł śmiercią samobójczą. W naszych wspomnieniach został wiecznie młodym chłopcem z kręconymi włosami i w dżinsowej kurtce. Jego twórczość ciągle nas fascynuje i dlatego tak wiele osób pojawiło się na spotkaniu poświęconym jego twórczości. Był wśród nas pan Jerzy Plutowicz, poeta, laureat Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego, a jednocześnie dobry znajomy poety. W latach siedemdziesiątych był w Białymstoku na spotkaniu autorskim z Edwardem Stachurą. W tym spotkaniu brała też udział jedna z uczestniczek Ex Librisu, wtedy początkująca nauczycielka języka polskiego. Opowiedzieli o swoich wrażeniach z rozmowy z Edwardem Stachurą. 

Kolejne spotkanie Klubu Ex Libris odbędzie się 19 listopada, a gościem Klubu będzie znakomity pisarz, eseista, praktyk kultury i filozof Krzysztof Czyżewski. O szczegółach powiadomimy na naszej stronie podlaskisenior.pl.

(zdjęcia: Podlaska Redakcja Seniora Białystok)

 

Teresa Rafałowska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok

Post Author: Redakcja Białystok