Samotność – wiersz Ireny Piwowar

foto: Jolanta Maria Dzienis

_
Samotność

Jak szybko czas mija, wiedzą ci,
którzy jeszcze niedawno byli dziarscy i młodzi,
dziś ich głowy pokryły się srebrem, plecy się pochyliły
a i kroki stały się takie jakieś niepewne.

zmieniło się oblicze, przywiędło i pomarszczyło
słuch się przytępił, obrazy jakby zamglone
to, co się robiło, zostało lekko kurzem przysypane
i dawno, dawno zapomniane.

do drzwi zastukała starość, samotność
nikt nie przychodzi, a przecież się miało
tylu znajomych, przyjaciół, kolegów,
gdzież oni się podziali? odeszli do innego świata,
dawno poumierali.

Cóż robić? Jakiego lekarstwa szukać i gdzie?
Jak sobie pomóc? Jak się odnaleźć w tym gąszczu niewiadomych
Ciekawe, czy ktoś wie? Owszem, wiedzą ludzie, z dużym okładem wieku
są przecież różne instytucje, nie daj się starości człowieku.

Jest Internet, jak nie wiesz, to zgłoś się do sekcji seniorów,
oni tez byli samotni, ale się odnaleźli
teraz jeżdżą na wczasy, spotykają się, w zespołach śpiewają
prowadzą kabarety, łowią ryby, w szachy grają i ze starości
się wyśmiewają.

Jak mnie, autorki, posłuchasz i zrobisz to, o czym ja mówię i piszę
zapomnisz o starości, samotności i bezradności
Wróci na twoją twarz śmiech, a nawet na dar losu będziesz czekać
myślę, że nieraz od ciebie usłyszę
że szkoda było czasu, trzeba było zadziałać wcześniej o wiele
to na pewno od dawna byliby z tobą nowi przyjaciele.

Irena Piwowar

Post Author: Redakcja Białystok