Skojarzenia – wiersze Wiesława Lickiewicza

foto: Dariusz Marek Gierej

_
Brońmy się

Często siadam w samotności.
Lubię spokój, cenię ciszę.
W chwili tęsknej prywatności,
Bicie swego serca słyszę.

Wówczas taka myśl przychodzi.
Jak to długo będzie trwało?
W duszy się niepokój rodzi.
Bo wciąż życia jest nam mało.

Wtedy smutek mnie ogarnia.
Nieraz łezka błyśnie w oku.
Choć los ciężki, dola marna,
Broń się od wiecznego mroku!

***

Skojarzenia

Wyobraźnia, skojarzenia,
To jest walor, to zaleta.
Nieraz starczy błysk spojrzenia,
A już jawi się podnieta.

Ale ja nie o tym chciałem,
O czym pewnie już myślicie.
Co innego w głowie miałem.
Czas na przykład mianowicie:

Szklarz kojarzy mi się z kitem,
Starożytność zawsze z mitem.
Koń wciąż tworzy parę z wozem,
Szubienica wraz z powrozem.

A jak kreda, to z tablicą,
Baletnica ze spódnicą.
Furman zawsze w dłoni z batem.
Pedant z muchą lub krawatem.

Te przykłady są normalne,
Chociaż proste i banalne,
Lecz mnie trapi pewna rzecz,
Która jest jak tępy miecz.

Nie zabija i nie rani.
Nie mężczyzna i nie pani.
Bardzo często jest podmiotem,
Który dla mnie jest wciąż złotem.

***

Czy to prawda?

Jeśli fakt jest zawsze prawdą,
Staje się więc ona faktem.
Rzecz podobnie ma się z rytmem,
Można zwać go też więc taktem.

Jak oznacza coś, to samo,
Tylko inną nazwę ma,
Mów do swej teściowej – mamo!
Choć to nie jest matka twa.

Nie chcę czepiać się niczego,
Choć mi coś tu nie pasuje.
Będę bronił zdania swego
I się pod nim podpisuję.

Wiesław Lickiewicz

 

Post Author: Redakcja Białystok