Ślady przeszłości – wiersze Ireny Piwowar

foto: Dariusz Marek Gierej


_
Żyję swoim życiem. Moje życie należy tylko do mnie.

Ja nie wiem, jak mogłam dać się tak zwieść,
dać się wciągnąć w cudze problemy
żyć czyimś życiem, czyjeś kłopoty nieść.
Cudze problemy rozwiązywać całkowicie.
Zapomnieć o sobie, zapomnieć o tym,
że ja też mam swoje sprawy i swoje życie.

Przepadła gdzieś moja energia,
została wessana przez obcych ludzi,
tak jakbym spotkał na swej drodze życiowej
prawdziwego szatana, który mi zabrał duszę,
przestałam myśleć, pędziłam prosta drogą
gdzieś na zatracenie
w końcu zrozumiałam, że to jest źle
Nareszcie przyszło opamiętanie.

Stanęłam, oniemiałam, gdy zobaczyłam
jak wiele w swoim życiu straciłam
jak swoje życie na bok odstawiłam
a innym ludziom skutecznie pomagałam
i co? I nic. Na placu boju zostałam zupełnie sama.
przez tych ludzi którzy mówili, że są moimi przyjaciółmi
Zostałam zupełnie zapomniana.
Od tego czasu przyrzekłam sobie,
że dobrym być to bardzo ważne,
pomagać innym też trzeba
ale trzeba przede wszystkim
swoim życiem żyć
o jak ci źle i masz kłopoty,
musisz rozwiązać je sama
bo obok ciebie praktycznie
nikogo nie ma.

Mama

Mama, Mamasza, Mutti, Maman
jak bardzo jest bliskie nam to słowo,
oznacza ono ciepło, dobroć, bliskość
i bezgraniczne poświęcenie
nigdy nikomu się nie przyznałam,
że ono tak bardzo to słowo boli,
że ciągle pamiętam o nim,
choć dziś już jest tylko wspomnieniem.

Jakże bardzo bym chciała usłyszeć twój głos,
czasem radosny, czasem surowy,
ale dla mnie najważniejszy, najcieplejszy,
bo twój to głos moja mamo
chciałabym pieścić każde twoje słowo,
świat by się otwarł dla mnie na nowo.

A jeszcze oczy błyszczące,
mieniące się  różnymi odcieniami niebieskości,
czasem błękitne jak niebo
odbicie twojej radości,
czasem ciemne jak atrament,
smutne, kryjące żal
ale to twoje oczy mamo, kochane
patrzące z miłością na mnie.

Twarz twoja ukochana,
czasami smutna albo zafrasowana
i twoje wielkie ciepłe serce
i jeszcze spracowane ręce,
jak bardzo bym chciała cię jeszcze zobaczyć,
spotkać, porozmawiać,
niestety odeszłaś daleko a ja,
no cóż za takie jedne
spotkanie ciebie mogłabym swoje życie oddać.

Ślady przeszłości

Tu kiedyś byłam,
na piasku ślady znaczyłam
dziś nie wiem kiedy to było
I co właściwie w moim życiu znaczyło.

Wtedy byłam młoda, wesoła
Nawet nie zauważyłam, kiedy minął czas,
ale pamiętam – to jest ten ślad,
oznacza czas przemijania
bo wtedy były spotkania
a później jeszcze rozstania.

Cień smutku na mą twarz padł.
Dziś po tamtych czasach już nic nie zostało
tylko w pamięci uparty ślad.

Irena Piwowar
Orynka