Wspomnienie o Helence

Kiedy byłam mała, w mojej wsi kobiety mężatki jakby nie miały… swoich imion! Nazywano je od imienia męża. I tak oto żyły wtedy: Franiowa, Bolkowa, Mietkowa, Staśkowa, Broniowa, Kazikowa, Wacławowa, Antoniowa, a moja mama – Cezikowa. Nietrudno więc zgadnąć, jakie imiona nosili ich mężowie.