Warto do Porto

Kuracjusz nie odmawia pochopnie krioterapii, ale kiedy w Polsce zaczyna się chłodna szarówka – miło jest pobyć gdzieś indziej. Zatem, sprawdziwszy różne opcje Kuracjusz wyruszył do Porto. Co niniejszym poleca. Po pierwsze – tanie bilety, po drugie – jesień łagodna, po trzecie – Atlantyk, po czwarte – ryby i morza owoce prosto z wody, po piąte – kto powiedział, że trzeba siedzieć w jednym mieście? Nawet jeżeli to miasto została w roku 1996 wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i to absolutnie zasłużenie!