Moja szara komórka – odsłona pierwsza

Przedstawiamy opowiadanie Cezarego Kadzewicza o szarej komórce. Jest to, jak pisze autor, małe, malutkie stworzonko na bardzo króciutkich nóżkach, którymi bardzo szybko przebiera i nigdy nie wiadomo, gdzie ją można w tym momencie znaleźć. Ma dużą główkę, śmieszne filuterne oczka i wiecznie roześmianą buźkę. Intrygujące, nieprawdaż? Toteż wszystkich zainteresowanych zapraszamy do lektury.