Tato… dziękuję – wiersz Stanisława Szymańskiego

foto: pixabay.com

_

Tato… dziękuję

za zapach biebrzańskiego bagna
za widok łosia z potężnym porożem we wstającym słońcu
za kosę ósemkę do obkaszania krzaków
za bąki gryzące do krwi
za bagienną wodę pluskającą w butach
za nocny sen na niedokoszonej trawie
za zapach obornika wyrywanego z obory
za pięć złotych za umajone krowy
za upalne żniwa
i pachnące sianokosy
za pięć złotych na dworcową kanapkę
za bilety na PKP i MPK-a
za spirytus przemycony w skarpetkach przez wojskową bramę…
z tego wyrosłem i to pamiętam, bo tu jestem! To ja!
Mimo wszystko pamiętaj, jestem przy Tobie, co dnia!

W Dniu Ojca 2018 roku

 Stanisław Szymański

 

Post Author: Redakcja Białystok