W puszczy – wiersze Wiesława Lickiewicza

foto: Dariusz Marek Gierej

_

Puszcza znika

Już nie rośnie stary dąb,
Powalony siłą czasu.
Został po nim pusty kąt,
Zmniejszył też się obszar lasu.

Tu nie sadzą młodych drzew.
Starych, też nie przesadzają
A leżące grube pnie,
Z wolna w ściółkę się zmieniają.

W miejscu tym wyrosną trawy
I pokrzywy po sam pas.
Będzie miejsce do zabawy.
Po co komu jakiś las.

***

Mity i fakty o naszej puszczy

Piast Kołodziej w niej polował.
Potem król, ten od Krzyżaków.
Car Mikołaj nie próżnował
I też strzelał do zwierzaków.

Ale puszcza rosła sobie,
Chociaż różne były czasy.
Przeszły przez nią wojny obie,
Które nie szczędziły lasów.

Wytrzebiły nam zwierzynę.
Zginął też ostatni żubr.
A ponosi za to winę,
Panujący wówczas głód.

Potem było nieco lepiej,
Aż do czasów wszystkim znanych.
W puszczy było, tak jak w sklepie.
Jeszcze dziś są po tym rany.

A co dalej, nie wie nikt.
Lecz już rosną czyjeś rządze.
Nie ma ludzi całkiem złych,
Gdyby nie te ich pieniądze.

***

Susza w lesie

Las bez wody obumiera,
Jak istota każda żywa.
Susza zacznie plony zbierać.
Teraz dla niej będą żniwa.

Kret z trudnością kopie tunel.
Myszy cicho piszczą w norach.
Dzięcioł drzew nie opukuje,
Chociaż dyplom ma doktora.

Jeleń szuka wody w bagnie,
W którym kiedyś brodził łoś.
Pić już nawet zając pragnie.
Cały las ma suszy dość.

Woda wszystkim jest niezbędna.
Przecież życie wyszło z niej.
Niech choć pada ta podniebna.
Byle lasom było lżej.

Wiesław Lickiewicz

Post Author: Redakcja Białystok