wiatr… – wiersz Stanisława Szymańskiego

foto: Jan Tomżyński


_
wiatr…

… to pęd powietrza
słonecznym promieniem napędzany
który głaszcze kwiaty łąk dzikich
goni obłoki
i nas
zanim staniemy się … nikim.

pochyla drzewa
każe im się kłaniać
i w ich konarach śpiewa
nam, że z nim popłyniemy daleko
z żaglem napiętym
z bystrą rzeką

ciepłym porankiem nas muska
dziewcząt włosy rozwiewa
bryzą brzuchate żagle napina
huśta morza falami
i bawi się naszymi kapeluszami
jak nami… tamta dziewczyna

czasem deszczem zastuka
w nasze szyby
i burzą grożnie zadudni
a czasem tak, na niby

czasem łzy wyciśnie
czasem w upale ochłodzi
śnieżne kwiaty usypie
zasypie ślady ale nie nasze
my jeszcze za młodzi

my jeszcze pokażemy sens dla młodego świata
bo nasza młodość z wiekiem przychodzi…

Stanisław Szymański

 

Post Author: Redakcja Białystok