Z otuliny leśnej – wiersze Mieczysława Borysa

foto: Dariusz Marek Gierej

Z  otuliny  leśnej

Czujny jak ptak,
płochliwy jak ptak –
to wrażliwości mój znak,
jest tak,
o tak…
Spojrzę tu,
spojrzę tam,
wokół tylko ja.
A czujny jak ptak,
płochliwy jak ptak.
Gdy życie mnie wystraszy,
wrócę do domu,
jak mały chłopiec,
na niewieście kolana położę głowę,
jak syna pogłaszcze po głowie –
uspokoi mój strach,
tym przywróci mi
aktualny mój życia wiek.

***
Leśne echa słychać stąd,
tu relaksu mój kąt,
tu miejsce wybrane
do wierszowania…
Tu życia mój dom,
tu czuję się,
jak ryba w wodzie.

***

…Tyle wiosny w nas, ile widzimy i czujemy…

Mlecz w słońcu wystrzelił pod blokiem,
Drzewa, krzewy aktywnie rozkwitają,
Głóg rozbujał się w listki pod oknem,
Wiosenne ptaki nieopodal stąd śpiewają…

Wiosna dla mnie i dla Ciebie,
Półksiężyc z nieba miło patrzy,
Brakuje tylko jerzyków na niebie,
Wkrótce i je wzrok mój …ujrzy.

Spozierać w niebo przyjdzie czas dla mnie,
Może prócz jerzyków Wierszowego Anioła ujrzę?
A może czas tylko stracę nadaremnie,
Jeśli tak, przynajmniej forumowiczom się zwierzę…

***

Przemijanie

Lata tak szybko przemijają,
Jak szybko przelatuje wiatr.
Ci, którzy już swoje lata mają,
Głoszą to młodym od Bałtyku do Tatr…

Czas tak szybko płynie jak woda,
Tak szybko jak bez powrotu chmury.
I przez ten czas znika w nas uroda,
Która już nigdy nie wróci, wiadome nam z góry…

Wszystko, co żyje i tak umrzeć musi,
Nie ma na to żadnej siły i mocy.
Póki co niech życie radość w nas wymusi
I tak nie myśląc, aby do przody po każdej nocy…

Wiosna…

 Mieczysław „Mietko” Borys

Post Author: Redakcja Białystok