Zróbmy sobie kiełbasę

Jestem na diecie bezglutenowej, dlatego nie kupuję wędlin w sklepie. Od kilku lat sama je przyrządzam  domowym sposobem . Najczęściej jest to kiełbasa, bo łatwa do wykonania, smaczna i może być dłużej przechowywana w lodówce.

Podaję przepis na większą ilość kiełbasy, ale można tę porcję podzielić na połowę.

Kupuję:

4 kg mięsa z łopatki

1 kg chudego boczku

0,5 kg miękkiej wołowiny

świeże jelita cienkie

 

Mięso trzeba zemleć przez maszynkę  z grubszym sitkiem ( są takie w sprzedaży lub poprosić o usługę w sklepie- o ile to wykonują).  

Do zmielonego mięsa dodaję 10 dag soli, odrobinę  pieprzu, trochę mniej niż połowę szklanki letniej przegotowanej wody, kilka ząbków czosnku i ziarno kolendry, która nadaje kiełbasie specyficzny smak i zapach. Można też dodać szczyptę mielonej czarnej gorczycy.  

Mięso wraz z przyprawami trzeba dokładnie wymieszać, a jelita wymoczyć, bo przeważnie są posypywane solą. Do mielenia mięsa możemy użyć elektrycznej maszynki, natomiast do napełnienia jelit mięsem – ręcznej na kolbkę ze specjalną końcówką do kiełbas.  

Kiełbasę robię najczęściej wieczorem, żeby przez noc obeschła wisząc na drążku. Wcześnie rano trzeba ją zawieżć do wędzenia . Po południu tego samego dnia jest już gotowa do spożycia.   

Przepis ten sprawdziłam wiele razy i jest niezawodny. Wystarczy odrobina odwagi przy pierwszym wykonaniu, a potem będzie już tylko łatwo.

Smacznego!

                                                  Teresa Rafałowska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok

Post Author: Redakcja Białystok