Zwiedzanie Muzeum Medycyny i Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Atrakcje w Stadninie Koni w Słójce. Spotkanie integracyjne pod leśną wiatą. To program wycieczki białostockich seniorów z Koła Nr 4 Podlaskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów. 

Na półkach szklane słoiczki z etykietami. fot Krystyna Cylwik

Po wakacyjnej przerwie seniorzy wrócili do uczestnictwa w zajęciach. Ciepły i słoneczny wrzesień dał im szansę  na zorganizowanie jeszcze jednej wycieczki po Podlasiu.12 września 2023 roku 50-osobowa grupa wyruszyła na jednodniową wyprawę poznawczą. 

Pierwszy punkt programu to zwiedzanie Muzeum Medycyny i Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Nie wszyscy wiedza, że funkcjonuje ono od 2011 roku i posiada w swoich zasobach ponad 10 000 eksponatów, pochodzących z okresu  XVII – XXI wieku. Są tu kolekcje z dziedziny chirurgii, radiologii, ginekologii, anatomii, okulistyki i laryngologii. Ukazana jest też historia Uniwersytetu Medycznego, wcześniej działającego jako Akademia Medyczna. Jak powiedział przewodnik, pałac określany Wersalem Polskim, największy rozkwit zawdzięcza hetmanowi Janowi Klemensowi Branickiemu. Gościli w nim królowie, artyści i inni możni tamtego okresu. Za sprawą Izabeli Branickiej w murach pałacu powstał Instytut Akuszerii. Na przestrzeni wieków pełnił też rolę Instytutu dla Panien Szlacheckich, a podczas I wojny światowej niemieckiego szpitala. Pod koniec II wojny światowej budynek spłonął, a od 1950 roku, po odbudowie, stał się  siedzibą Uniwersytetu Medycznego. 

,,Spacer w przeszłość” – ścieżka edukacyjna – poprowadziła zwiedzających od dziedzińca pałacowego, poprzez reprezentacyjne pałacowe wnętrza, do XVII wiecznych piwnic. Multimedialna wystawa pozwoliła poznać pałac na przestrzeni wieków. Jeszcze rzut okiem z tarasu na piękne pałacowe ogrody i seniorzy udali się w dalszą drogę. 

Na tle drzew i budynku gospodarczego bryczka zaprzężona w parę koni z siedzącymi na niej starszymi osobami.. foto Mirosława Kuklińska

 Stadnina i hodowla koni Słójka, dokąd przywiózł  seniorów autokar, powitała gości swoimi atrakcjami. Położona w malowniczej miejscowości, z dala od miejskiego zgiełku, oferuje odwiedzającym wiele atrakcji, między innymi naukę jazdy konnej. Seniorzy zwiedzili stajnie, obejrzeli eksponaty i usłyszeli wiele ciekawostek, dotyczących funkcjonowania stadniny. Największą atrakcją był przejazd bryczkami do miejsca pod leśną wiatą na spotkanie integracyjne. Tam czekało ognisko, gdzie można było upiec kiełbaski, skosztować przygotowanego przez gospodarzy bigosu i kompotu  z owoców z miejscowego ekologicznego sadu. Biesiadowaniu towarzyszyły piosenki w wykonaniu seniorów przy akompaniamencie akordeonu. Na łonie natury odbywały się także zabawy ruchowe, tańce i inne konkursy.
Słońce chyliło się  ku zachodowi, gdy utrudzeni, ale zadowoleni seniorzy wracali do Białegostoku z mocnym postanowieniem powtórzenia atrakcyjnego wyjazdu.

W Białymstoku nadal brakuje klubów seniora, a te, które powstają (ostatnio Klub Seniora przy PCK), są kroplą w morzu potrzeb. Szczególnie jest to widoczne w dzielnicach odległych od centrum. Tam seniorzy starają się według własnych pomysłów i wizji zagospodarować czas wolny. Przykładem jest Koło Nr 4 Podlaskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów, które – nie mając miejsca na spotkania swoich członków, próbuje zorganizować im różne formy spędzania wolnego czasu. Są to wyjścia do instytucji kultury, takich jak Opera i Filharmonia Podlaska na różne  spektakle, seanse filmowe, a dopóki pozwala pogoda, organizowane są wycieczki krajoznawcze po Podlasiu oraz tak lubiane przez seniorów wieczorki taneczne. Każda forma aktywności jest dobra,  mówią seniorzy. Najważniejsze, aby nie przywiązać się do kapci, fotela i pilota od telewizora. 

Krystyna Cylwik
Podlaska Redakcja Seniora Białystok