***

Dziś szczęście poznało
Niepiękno
Zdziwione Stanęło
Odwróciło Lustro
Nie wierząc
Że pękło
Pytałem
Czy Pomóc
Się Posklejać
Szepnęło
że Nie
Odbiciem
Niepięknu
W Lustrze
Pokazać Musi Wnętrze
Nieszczęścia
By do Piękna Stęskniło
Odwróciło
I Zwróciło
Pięknu
To Czego Nie Wie
Że Chce

***

Zabijasz mnie, zabijaj
Czemu tak patrzysz
Mona Liso nieodgadniona
Ta chwila jest niczyja
Mam Ci to opisać?
Nie znam słów
Nie mam takich wierszy
To właśnie mnie dobija
Zasłoń usta włosami
Niech to zostanie między nami
Czego jeszcze chcesz
Pytanie bez rymu
Ja Ciebie też
Choćbym chodził jak ślepy
Pali się chociaż nie ma dymu

***

Wiersz pisany na dwa serca

Śniłeś mi się
Chcę już wiosny z Tobą
I lata, a resztę później
Wyjdziemy na spacer
Po tej uliczce wiesz
Na której lampa każda
Stoi inaczej
Pokazywałam Ci
W albumie mam trzy
Ze śniegiem
Znaczki z wakacji.
Chcę już wiosny z Tobą
Wystarczy tylko słowo
A resztę później
Dodamy do tego
Wspomnienia na dobranoc
I leśnych ognisk
Nocnych nad i pod
Bez końca niebem płomieni
Do początku ziemi
Chcę w Twoim rytmie
Znów taniec odnaleźć i
Mokrych owoców dłonie
Otwierać, nim usta
Nasze w jabłku złamaną
Obietnice przysięgi daną
Świętego Edenu…
A pamiętasz?
Jak na kolorowym liściu
Jesienią pisałeś zagadkę
Zaciekawieni czekaliśmy
Czy i jak daleko
Odpłynie wąską rzeką
Wrzucaliśmy kolejne
Jak echo.
Chcę już wiosny z Tobą
Całe lata, a resztę zabierzemy ze sobą.
Wystarczy to jedno słowo

Andrzej Brański