Ona

zwykle zapracowana
od rana do wieczora
więc pospiesznie makijaż
na poprawę humoru
zanim dzieci przedszkole
albo szkoła pochłonie
wpierw narobią rumoru
lecz czy babcia czy mama
odprowadzi je sama

w pracy się nauwija
raz szefowi podpadnie
innym razem wyróżni
choć ma 'pana’ – niczyja
wszystko może ją cieszyć
ale i wszystko… wkurzyć!

piękna kwiatem pachnąca
i wypielęgnowana
to znów kolcem kłująca
różą zadaje rany
bo jej partner nie widzi
jak jest bardzo kochany
że dla niego to wszystko
nawet… serdeczne rany

słodka do rany przyłóż
pielęgniarka kucharka
syrop miód i malina
a za chwilę cytryna
pieprz kajeński i piołun
że pluć tylko i sarkać…

bo na każdą kobietę
cech tych składa się tyle
jakby wcale nie jedna
ale… wiele ich było!

08.03.2015

Zakochana kobieta
Jadwiga Zgliszewska w okularach przeciwsłonecznych, trzymająca bukiet kwiatów – popiersie

Zakochana kobieta
nie zmywa naczyń po obiedzie
zakochana kobieta
zakochana tak beznadziejnie

zakochana kobieta
zasłuchana w głuche odgłosy
zakochana kobieta
znowu spać nie będzie tej nocy

zakochana kobieta
z duszą ściętą jak żelatyna
zakochana kobieta
ile z tą miłością wytrzyma?

zakochana kobieta
jest na wszystko głucha i ślepa
zakochana kobieta
na jedyne wyznanie czeka

zakochana kobieta
wypłakuje łzy w psie futerko
zakochana kobieta
– by jej serce z bólu nie pękło!

zakochana kobieta
swoje zmysły ostudzić pragnie
zakochana kobieta
kiedy szansy nie widzi żadnej

zakochana kobieta
został tylko zimny monitor
zakochana kobieta
– zagubiona… zgaszona… i kwita!

zakochana kobieta
gdy policzek w rozpaczy tuli
zakochana kobieta
miast kochanka – do… klawiatury!

25.08.2012

kobieca samotność

nocna samotność kobiety
uderza w poduszkę
piorunem pustki

ściany drżą od łoskotu
ołowianych łez
roztrzaskanych
o granitową posadzkę

wcześniej zataczających
karkołomne piruety
w otchłani ciemności nocy
jałowej i obłędnej

2014.10.23

***

I czemu ona tak rozpacza –
czy nie można inaczej?
jakoś z godnością
podniesioną głową
a nie za wszystko jego winić
i jednocześnie kochać
jak nikt inny…

wiem –
rozwalił rodzinę
a ona tłumaczy
że ten płacz
to za dzieci krzywdę
że jakby już nie miały ojca
(choć ma z nimi 'kontakt’)

ale przecież sama
też ciągle go kocha!

czy z takiej miłości
nie można się wyleczyć?…

widać najbardziej
ślepe i głuche
(i głupie?)
jest serce…

a może tylko potrafi
najpiękniej wybaczać?

… jeśli się kocha naprawdę!

2002.04.12

Jadwiga Zgliszewska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok