Książka Joanny Kuciel-Frydryszak kandyduje w wielu plebiscytach na książkę roku 2023, w kategorii „Literatura faktu, publicystyka”. Czym można wytłumaczyć jej sukces czytelniczy? 

Dziesięcioro dzieci stoi na drodze biegnącej przez wieś. Po lewej stronie, przy domu stoi mężczyzna, kobieta i dziecko. Fot. NAC

 

Autorka opisuje w niej historię wiejskich kobiet w okresie międzywojennym, opowiada o ich codziennym życiu, biedzie, ciężkiej pracy, macierzyństwie, lękach i pragnieniach zmiany. A także o marzeniach: o własnym łóżku, butach, szkole i zostaniu „panią”. Uciekają do miast, żeby usługiwać w pańskich domach, najmują się do pracy w bogatszych gospodarstwach, aby ulżyć wielodzietnej rodzinie pozostającej w domu. Są nękane i upokarzane.

Dziewczyny często modlą się o posag, żeby nie wydano je „za dziada”, czyli biedaka takiego jak one. Brak morgów sprawiał, że ojciec szybciej pozbywał się z domu takiej córki, dorzucając dodatkowo jeszcze krowę. W książce przytoczona jest wstrząsająca relacja dziewczyny, której ojciec obiecał dać przyszłemu mężowi krowę, ale jej nie dał. Oszukany zięć nie chciał już takiej żony, bo bardziej zależało mu na krowie. Doszło do absurdalnej sytuacji – ojciec nie chciał wziąć z powrotem córki, bo przecież ona już wyszła za mąż. Z kolei mąż też jej nie chciał, bo nie dostał za nią krowy.

Wszystko zależało od tego jak dziewczynę wycenił swat lub swatka. Często wydawano je za wdowca z gromadką dzieci. Kryterium sprzedaży było czy taka 16-17- latka będzie użyteczna, czy będzie dobrą opiekunką dzieci. Tym bardziej, że szybko po ślubie zaczynała rodzić własne dzieci.

Kobiety stawały się służącymi do wszystkiego: zajmowały się domem, wychowaniem dzieci, pracą w polu i obejściu. Były od dziecka wychowywane do pracy. Uważano, że szkoła nie jest im potrzebna. I chociaż w okresie międzywojennym wprowadzono obowiązek nauki, dzieci wiejskie chodziły do szkoły tylko zimą, bo wiosną i latem były potrzebne do pracy w polu. Zwykle kończyły tylko cztery klasy szkoły podstawowej.

Kobieta i dziecko w płachcie zawieszonej na stojaku, ustawionym w polu. Fot. NAC.

Problemem ukrywanym była też przemoc w rodzinie. Kobiety wstydziły się o tym mówić, wolały cierpieć. Przemilczanie krzywd, bólu i łez było w naszych babkach i prababkach bardzo silne. Świadczą o tym zacytowane w książce wypowiedzi takie, jak: „My już do tego przywykli”, „Dokąd uciekniesz jak nie masz nawet butów” lub „Kto się pod ławką urodził ten nigdy na nią nie wejdzie”.*

Mocna, przygnębiająca lektura ukazująca wstrząsające losy polskich kobiet pokazuje jednocześnie ich siłę, oddanie rodzinie i nierówną walkę o lepsze życie. Ale dająca również nadzieję. Opisana została na podstawie wspomnień zaczerpniętymi z pamiętników kobiet, rozmów z ich potomkami i dodatkowo poparta danymi statystycznymi z okresu międzywojennego.

Książka „Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak, stała się bestsellerem na polskim rynku wydawniczym. Na czym polega jej fenomen? Niewiarygodny wręcz odbiór społeczny? Na te pytania czytelnicy muszą sobie odpowiedzieć sami.

Moim zdaniem ta publikacja powinna się stać lekturą obowiązkową każdej kobiety, aby nie powielić losu naszych babek i prababek. A nawet lekturą w szkole średniej. Po jej przeczytaniu pragniemy bliżej poznać życie kobiet w naszej rodzinie. Rozmawiajmy z nimi, póki jest jeszcze czas. 

Autorka książki, z mikrofonem w ręce, siedzi przy stoliku.

Lektura książki bardzo mnie wciągnęła i wzruszyła. Nie mogłam uwierzyć, że kobiety tak żyły zaledwie 100 lat temu. Nie mam z kim tego skonfrontować, ponieważ moje przodkinie już nie żyją, ale potwierdziły to osoby uczestniczące w spotkaniu autorskim jakie odbyło się z Joanną Kuciel-Frydryszak w Białymstoku, we wrześniu 2023 r., w ramach Festiwalu Literackiego – Zebrane. Często łamiącym się głosem opowiadały o losach swoich babek. Budzi się w nas poczucie wspólnoty, siostrzeństwa, które dopiero odkrywamy. Gorąco polecam lekturę tej książki.

Pisząc tę recenzję próbowałam ustalić czy w Książnicy Podlaskiej lub jakiejś bibliotece osiedlowej uda mi się tę książkę wypożyczyć od ręki. Okazało się to nieosiągalne. Wszędzie musiałabym czekać w dużej kolejce na jej udostępnienie. To również świadczy o jej popularności. 

Wydawnictwo Marginesy, w którym ukazała się publikacja, poinformowało o kolejnych jej dodrukach i nakładzie przekraczającym 300 tys. egzemplarzy.

Źródło:

* Joanna Kuciel-Frydryszak – „Chłopki. Opowieść o naszych babkach”. Wydawnictwo Marginesy. 2023

Link: https://lubimyczytac.pl/plebiscyt/kategoria/144/literatura-faktu-publicystyka

Link: : https://marginesy.com.pl/wydarzenie/3249?slug=chlopki-i-siedem-ksiezycow-na-liscie-najlepsze-ksiazki-2023-michala-nogasia

Zdjęcia: Maria Beręsewicz i Narodowe Archiwum Cyfrowe (NAC)

Maria Beręsewicz
Podlaska Redakcja Seniora Białystok