DUCH I SUMIENIE…

Dar ducha… to mądrość i męstwo!
Sumienie… to jego ocena!
Tych pojęć… mylić nie wolno…
Bo różna być może… ich cena!

Zło było… i złem pozostanie!
Z dobrocią… też jest podobnie!
Ocena moralna… tych odczuć…
Powinna być zawsze… zasadna!

Ducha z sumieniem… nie widzisz…
… Lecz ich rezultaty… i owszem!
Jak je ugasić… gdy płoną?
A z tym są problemy… najgorsze!

Oceniać innych… i siebie…
… Miarą swoich… poglądów?
… Jest trudno… są subiektywne…
Brak więc ich szczerych… osądów!

Nauczmy się je… rozgraniczać…
Pochopne decyzje… są wrogie!
Nie gaśmy wiec męstwa… mądrością…
Bo te przymioty… są drogie!

DOSTALIŚMY ŻYCIE…

Dostaliśmy życie… jak wszyscy…
A żyje się tylko… raz jeden!
Tu oczywiście… na Ziemi…
Raz drugi… żyje się w Niebie?

Co to jest życie? Ktoś spyta!
Odpowiedź jest trudna… zawiła…
Bo życie… to siła witalna…
Którą natura… zrodziła!

Aby tematu… nie gmatwać…
Uproszczę go… pisząc jak niżej!
Natura to… ojciec i matka…
A dusza? Tego… co wyżej?

I właśnie takim… jak oni…
… Gdy skończy się żywot… współczesny…
O nowym życiu… po życiu…
Wypowie się… Sąd Ostateczny!

Czasami im nawet… zazdroszczę…
Tej nowej nadziei… przyszłości…
Bo z ich zachowania… wnioskuję…
… Że tu na Ziemi… są gośćmi!

KRET… (z uśmiechem)

Nie mam nic… do tego ssaka…
… Że w swej diecie ma… robale…
… I że zjada też… korzonki…
Nie! Nie przeszkadza mi to… wcale!

A ogólnie rzecz… ujmując…
Gdyby nie te jego… kopce…
Byłby w miarę… sympatyczny…
Dziś to słowo jest mi… obce!

Ogród jak… pobojowisko!
Kopce ziemi… jak wulkany!
Wiem… że wszystkie w miniaturze…
Ale jestem… załamany!

Walczę z nimi już lat… kilka!
Z kretem toczę… ciężkie boje!
Czy batalia się… opłaca?
Odpowiedzieć wręcz… się boję!

Bo pułapki z… zapadkami…
Czy te z dźwiękiem… elektrycznym?
… Nawet żrące świece… dymne…
Są po prostu jemu… niczym!

Skoro go nie mogę… zwalczyć…
… To z nim muszę się… przyjaźnić?
Te numery! To nie ze mną!
Nie mam takiej… wyobraźni!!!

DEGRENGOLADA…

Jestem bardzo… zniesmaczony…
O młodzieży chcę zdań… kilka…
I napisać… i powiedzieć…
Nie! Nie żadna to… pomyłka!

Jestem głodny… i spragniony…
Miłych… grzecznych słów… zachowań…
… Do widzenia! Lub… dzień dobry!
Albo proszę!  Życzę zdrowia…

Nie chcę w wierszu tym… wymieniać…
Wszystkich pięknych… uprzejmości!
Nie chcę też… obrazić kogoś…
Nie chcę również… sam się złościć!

Powiem zwięźle… i rzeczowo…
Przyswajajcie młodzi… grzeczność!
Bo na świat dziś… patrząc trzeźwo…
Ta nauka… potrwa wieczność!

Na ulicy… w szkole… w mediach…

W pełni trwa… degrengolada!
Może jednak ja się… mylę?
I z opinią swą… przesadzam?

Jeśli tak! To mi wybaczcie!
Co się stało… nie odstanie!
A moralny przekaz… wiersza…
Niech w pamięci wam… zostanie!

SPACERUJMY…

Czy to wiosną… czy też zimą…
Nie! Nie ważna… pora roku!
Pora dnia? Też się… nie liczy…
Chodzić można… i po zmroku!

Spacerujmy jak… najczęściej…
Czas spaceru… według sił…
Nasze zdrowie! Naszym szczęściem!
Może dłużej… będziesz żył?

Czy w to wierzysz! Czy nie wierzysz!
To zależy już… od ciebie!
Możesz w domu siedzieć… leżeć…
Każdy sądzi według… siebie!

Ale tak na wszelki… słuczaj…
Czyli na… wypadek wszelki…
… spacerujmy jak… najczęściej…
Nasze zdrowie! Szczęściem… wielkim!

Wiesław Lickiewicz