Jesień kojarzy się nam nie tylko z mgłą, krótkim dniem, opadającymi liśćmi, ale także z wszechobecną dynią. Można ją kupić w sklepie, na straganach i bezpośrednio u rolników, którzy oferują sprzedaż jej przy drodze, nieopodal ich domu.

na półce sklepowej leżą dynie o różnych kształtach i kolorach

Wszystkie dynie są ubogie w kalorie i wyjątkowo bogate w błonnik. Zawierają dużo witaminy A, B1, B2, C oraz potas, wapń fosfor, magnez, żelazo, sód, siarkę, cynk i magnez. Korzystając z bogatej gamy odmian dyni i sezonowej dostępności, powinniśmy ją jeść regularnie – pieczone, gotowane czy smażone.
Miąższ wszystkich gatunków dyń różni się kolorem i konsystencją. Są odmiany mączyste, włókniste oraz soczyste.
Cenne są też pestki dyni zjadane jako przekąska. Produkuje się też z nich olej.

Rodzina dyniowatych obejmuje aż 800 rodzajów roślin. Zalicza się do niej także ogórki, melony czy tykwy. Dynia na całym świecie uchodzi za symbol płodności, bo zawierać może trudną do policzenia ilość pestek a nasiona po dłuższym okresie przechowywania często kiełkują w jej wnętrzu.
Dynia pochodzi z tropikalnych obszarów Ameryki Środkowej i Południowej. W meksykańskich jaskiniach znaleziono odciski jej pestek, których wiek ocenia się na około 10 tysięcy lat. 

Naukowcy uważają, że początkowo spożywano tylko nasiona dziko rosnących dyń, bo
miąższ był gorzki i niezbyt smaczny. Uprawą jej zajęli się Indianie Ameryki Środkowej. W efekcie przypadkowych mutacji oraz upraw przez stulecia powstały jej różnorodne odmiany.

Do Europy dynia dotarła dzięki Krzysztofowi Kolumbowi, który zetknął się z nią po raz pierwszy na Kubie. Zaczęto ją uprawiać w południowej części Europy. Do hodowli różnych jej odmian duży wkład wnieśli Japończycy, którzy przywiązywali dużą uwagę nie tylko do jej smaku, ale także kształtu i wielkości. Zaczęły się pojawiać między innymi dynie Hokkaido i Mikoshi. 

Dynie jadalne uprawiane są obecnie w wielu miejscach świata. Najbardziej popularnymi gatunkami w Polsce są dynie olbrzymie, zwyczajne czy piżmowe. W ogrodach można też spotkać dynie ozdobne, które nie są jadalne. Służą jedynie do dekoracji balkonu, tarasu czy stołu. 

W krajach anglosaskich dynia symbolizuje Halloween. Zwyczaj ten pochodzi z kultury celtyckiej. Już 550 lat p.n.e. obchodzono w ten sposób nadejście nowego roku. Ostatni dzień października był dla Celtów ostatnim dniem roku i jednocześnie końcem lata oraz początkiem zimy. Nocą przed nowym rokiem kalendarzowym, Celtowie rozpalali wielkie ognisko na cześć boga śmierci Samhaina i rozpoczynali z kapłanem bogate ceremonie. Nie mieli wówczas dyń, więc w wydrążonych rzepach umieszczano kawałek płonącego drewna i niesiono rzepę do domu, aby przebłagać duchy, które tej nocy miały straszyć ludzi. Wierzono, że wszyscy, którzy zmarli w minionym roku, tej nocy wracają na ziemię. W VIII wieku naszej ery pojawili się wśród Celtów mnisi z Irlandii i Szkocji. Zadaniem ich była chrystianizacja miejscowej ludności. Nie chcieli jednak tępić wszystkich pogańskich zwyczajów i świąt. Kościół wkrótce uznał 1 listopada za święto Wszystkich Świętych, a później kolejny dzień za Dzień Zaduszny, poświęcony zmarłym. Wieczór (eve) przed dniem Wszystkich Świętych, 31 października, stał się więc All Hallows Evening, co w skrócie wymawiano jako Halloween. 

Tego wieczoru biedniejsi ludzie wędrowali od domu do domu, aby za modlitwę za zmarłych otrzymać ciastko za duszę. Drogę między cmentarzem a dawnym miejscem zamieszkania zmarłych oświetlano za pomocą pochodni w rzepie.

Irlandzcy i angielscy imigranci, którzy przybyli do Ameryki, przywieźli ze sobą także Halloween jako cykliczne święto w swym kalendarzu. Szybko zauważono, że zadomowione za oceanem dynie łatwiej jest wydrążyć niż rzepy. 

I tak do dziś każdego 31 października przebrane za duchy dzieci chodzą do sąsiadów po słodycze. Organizowane są także mniej lub bardziej przerażające zabawy. Już tydzień przed tym popularnym świętem dekorowane są domy i podwórka wydrążonymi dyniami i straszydłami. Jest w USA w stanie Massachusetts miasto Salem, w którym już przez cały październik odbywa się Festiwal Halloween. Imprezy te odbywają się w celu upamiętnienia w 1692 roku procesu czarownic. 

Dynia z wyszczerbionymi zębami, podświetlona świecą to nieodłączny element święta Halloween, które przybyło do nas z Ameryki. Jednym to się podoba, innym nie, ale przede wszystkim dynia to jedzone coraz częściej przez Polaków, niezwykle zdrowe warzywo, z którego można przygotować pyszne dania. 

Źródło: Dynia. Smaki z mojego ogrodu
Wydawca: Hortpress SP. z O.o. Warszawa 2017

zdjęcia: Teresa Rafałowska 

Teresa Rafałowska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok