24 czerwca 2021 Fundacja DOM oraz Stowarzyszenie Widok zapraszają wszystkich zainteresowanych na spacer po Fastach. „Chcemy przypomnieć o nie tak dawnej znowu świetności fabryki, jednej z największych w PRL. Naszymi przewodnikami będą Fastowiacy, byli pracownicy zakładu” – zachęca Anna Skorko, prezes Fundacji DOM.

Dzisiaj teren dawnej fabryki przy ul. Przędzalnianej zajmują magazyny, małe firmy i sklepy. Część budynków jest z ruinie.  Zwiedzane są przez młodzież uprawiającą urban eksploration, czyli badaczy miejskich pustostanów.

trzy włókniarki przy krosnach w fabryce włókienniczej „Fasty”

„W zasadzie zatarła się już pierwotna funkcja wielu z nich. Dzisiaj nazwy poszczególnych fabrycznych działów: składalnia, wykańczalnia, brakarnia, rachuba, niewiele mówią. Mało kto wie czym zajmowała się pruczka, przewijarka, cewiarka, klejarka czy smarowaczka. Dlatego wyjaśnienia i informacje fastowiaków będą nieocenione” – dodaje Urszula Dąbrowska ze Stowarzyszenia Edukacji Kulturalnej Widok.

Spacer to część projektu pt.: „Fasty moja miłość” realizowanego od początku roku przez dwie organizacje: Dom i Widok, dzięki funduszom norweskim. W jego efekcie powstaną wideo nagrania rozmów z Fastowiakmi, zdigitalizowane zostaną dokumenty i pamiątki dotyczące fabryki, znajdujące się dziś w prywatnych rękach. Odbędą się też studyjne wyjazdy i integracyjne spotkania Fastowiaków, a także warsztaty, których kanwą będzie tkanina. Będą mogli wziąć w nich udział wszyscy chętni. Kulminacją projektu ma być wystawa o Fastach w Galerii im Sleńdzińskich w Białymstoku. Zaplanowana jest na wiosnę przyszłego roku.

„Na razie zbieramy materiały i jesteśmy coraz bardziej podekscytowani – mówi Anna Skorko z Fundacji DOM, koordynator projektu. – O ile przedwojenna włókiennicza historia Białegostoku była badana, o tyle ta późniejsza, jako komunistyczna i niewygodna, szybko poszła w zapomnienie. To jest przedziwne, że o gigantycznym kombinacie, który działał jeszcze w latach 90., a w szczytowym momencie dawał pracę nawet 7 tysiącom ludzi, tak niewiele dziś wiadomo. Chcemy się dowiedzieć jak się potoczyły losy Fastowiaków, jak wspominają zakład, jakie było jego znaczenie dla miasta. Jest jeszcze czas na to, by te historie spróbować zebrać i zarejestrować. Nasze odkrycia będziemy publikować na stronie internetowej http://fasty.fd.org.pl/, którą niedawno stworzyliśmy„.

włókniarka i rzędy szpul z nićmi w fabryce włókienniczej „Fasty”                                

Jak szacuje Jerzy Jamiołkowski, dawny pracownik kombinatu, z którym przeprowadzono wywiad, przez fabrykę w przeciągu pół wieku przewinęło się ponad 35 tys. ludzi. Przez wiele lat zakład pracował na trzy zmiany i ciągle potrzebował ludzi, głównie kobiet, obsługujących krosna. 70 proc. załogi stanowiły kobiety. Przyjeżdżały do pracy z okolicznych wsi: Dobrzyniewa, Fast, Choroszczy, Knyszyna. Codziennie przed fabryczną bramą zatrzymywało się nawet 30 autobusów pełnych „chłoporobotników” – jak się mówiło w PRL na pracowników Fast. Ich udział i wpływ na to jaki Białystok jest dzisiaj nie został wystraczająco zbadany ani doceniony.

„W ramach tego projektu chcemy przybliżyć realia największej białostockiej powojennej fabryki włókienniczej. Przeprowadzimy rozmowy z jej dawnymi pracownikami: od dyrektora po prządkę. Każdy zapewne inaczej zapamiętał Fasty i co innego dołoży do zbiorowej pamięci białostoczan”- mówi Anna Skorko.  „A tymczasem zapraszamy na spacer„.

Czas i miejsce skąd wyruszy spacer po Fastach: 24.06.2021 (czwartek), godz. 11.00., brama wjazdowa do Fast, przy ul. Przędzalnianej w Białymstoku

Organizator i kontakt: Fundacja DOM, Anna Skorko tel.: 609091239

Więcej informacji:  tutaj oraz: https://www.facebook.com/StowarzyszenieWidokhttp://fasty.fd.org.pl/

Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele-Fundusz Krajowy, finansowanego z Funduszy EOG

(zdjęcia archiwalne ze strony: fd.org.pl)

Anna Skorko
Fundacja DOM
koordynator projektu