JUŻ CZUJĘ WIOSNĘ

Już czuję ją sercem i duszą…
Jej zapach rozchodzi się wkoło…
Już wkrótce pojawi się w progu…
Znów będzie nam miło… wesoło!

Serce zaczyna bić raźniej…
Na duszy jest też… weselej…
Słońce się budzi z uśmiechem…
I ptaków słychać już trele!

A trawa od strony zawietrznej…
Tej osłoniętej przed wiatrem…
Jest już przetkana pierwiosnkiem…
Z białym jak śnieg swoim kwiatem!

Te stany serca i duszy…
Zielona trawa… pierwiosnki…
Choć w kalendarzu wciąż luty…
To pierwsze symptomy już… wiosny!

A tak na koniec wam powiem…
Możecie mi wierzyć… lub nie…
…Słyszałem już klangor żurawia…
Jak leciał nade mną… hen gdzieś!

TYLKO STATYŚCI

Nasza Ziemia ukochana…
Niczym innym jest jak… sceną…
Lub… jak kochasz widowiska…
Możesz zwać ją też areną!

I to właśnie na tej scenie…
Lub jak wolisz na arenie…
Każdy z nas odgrywa rolę…
Napisaną mu przez dolę!

Nasza dola… czyli los nasz…
Mamy ponoć w swoich dłoniach…
Choć ja twierdzę… że to bzdura…
O wielkości nawet słonia!

Na tej scenie zwanej Ziemią…
Lub arenie… jak ktoś woli…
Większość z nas jest statystami…
Więc nie gramy głównej roli.

Główne role są wybrańcom…
Przecież ,,ręka rękę myje’’…
A my na to pozwalamy…
Zamiast wziąć ich… we dwa kije!

KWIAT PAPROCI

Choć nie widział go nikt jeszcze…
Znawcy twierdzą… że jest biały…
I zakwita na paproci…
W noc najkrótszą… w  noc Kupały!

W tajemnicy przed innymi…
Pod osłoną ciemnej nocy…
Mężni młodzi… mkną do lasu…
Aby znaleźć kwiat paproci!

Tak przynajmniej kiedyś było…
Wierząc w stare przepowiednie…
Kwiat ten miał przynosić szczęście…
Dzisiaj wiemy… że to brednie!

Żadna paproć nie zakwita…
Bo… rozmnaża się inaczej…
Ale nawet gdyby kwitła…
Szczęścia nie przyniesie raczej!

Choć dziś muszę wam się przyznać…
Że słyszałem wczoraj w mediach…
O paprociach… które kwitną…
Prawda to?… Czy nowa brednia?

MULTI-KULTI

Wyraz obcy… miękko brzmiący…
Tajemniczy w swej postaci…
Jest ideą kulturową…
Traktującą nas… jak braci!

Ale jak wiadomo wszystkim…
I wśród braci nie ma zgody…
Cóż więc mówić o idei…
Która scalać ma narody?…

Osobiście w nią nie wierzę…
Bowiem jestem realistą…
Multi-kulti to… teoria…
Idealna ponad wszystko!

Kulturowa różnorodność?…
Wszyscy razem jak rodzina?…
Kolor skóry… język… rasa…
Gdzie brat z bratem wojnę wszczyna?

Bóg na swoje podobieństwo…
Wszystkich ludźmi nas… uczynił…
Czy rozumu nam poskąpił?…
Jeśli tak?… Mam kogo winić!

NIE NARZEKAJ

Nie narzekaj… nie rozpaczaj…
Nie bądź taki roszczeniowy…
Jesteś chłopie już po kopie…
Ciesz się więc… że jesteś zdrowy!

Na ulicy… na chodniku…
Spotykamy tłumy ludzi…
Wszyscy mili… uśmiechnięci…
Że aż zazdrość w nas się  budzi!

Lecz gdy znajdziesz się w poradni…
Lub w szpitalu nie daj Boże…
Tam dopiero spotkasz chorych…
Że… aż sam się czujesz gorzej!

Cieszmy więc się z dekad życia…
Które już za sobą mamy…
Starość bowiem jest prezentem…
Nie dla wszystkich ludzi danym!

Śmiejmy więc się… jak jest z czego…
Łezkę czasem też… urońmy…
Lecz kochani… bez przesady…
Bo ta nie zna… żadnej normy!

Wiesław Lickiewicz