Powieść Zapach perfum Cristiny Caboni wprowadza czytelnika w niezwykły świat aromatów. Pokazuje ich rolę w naszym codziennym życiu. Lektura z pewnością pozwoli chociaż na chwile zapomnieć o trudnej rzeczywistości pandemicznej.

gardenia

Na książkę Cristiny Caboni Zapach perfum trafiłam przypadkowo. Znalazłam ją na bibliotecznej półce. Moją uwagę najpierw przyciągnęła okładka – miękka, miła w dotyku, na niej smutna twarz kobiety z lekko rozchylonymi ustami, spadające płatki róż i napis: potrzyj wnętrze okładki …Pocieram i czuję różany zapach. To chwyt marketingowy, ale skuteczny. Wypożyczam książkę włoskiej pisarki. Już po lekturze kilku pierwszych stron wiem, że to był dobry wybór.

W warstwie fabularnej Caboni zbytnio nie zaskakuje. Opowiada historię młodej kobiety, która po rozstaniu z narzeczonym, opuszcza rodzinne strony i wyjeżdża do Paryża, gdzie próbuje odzyskać utraconą wiarę w siebie i odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Pomaga jej w tym przyjaciółka z dzieciństwa i nowo poznany lokator domu, w którym się zatrzymała. Nowa sytuacja zmusza ją do rewizji przeszłości. Elena pochodzi z rodu perfumiarek. Wszystkie kobiety w jej rodzinie zajmowały się tworzeniem zapachów. Tę pasję od dzieciństwa przekazywała jej babcia: Zapachy są drogą, opowiadają historie, są sposobem komunikowania własnych emocji. Dziewczynka stopniowo poznaje tajniki perfumiarskie, wykazując się dużą intuicją w łączeniu różnych nut zapachowych. Splot różnych okoliczności sprawia jednak, że porzuca swoją pasję i dopiero w Paryżu do niej wraca. Zakłada własny sklep, a tworzone według starych receptur zapachy dla konkretnej osoby, uwzględniające jej potrzeby, zyskują powszechne uznanie.

Historia Eleny to opowieść o zmianach, jakie człowiek przechodzi w swoim często zagmatwanym życiu. Opowieść o miłości i przyjaźni, które pomagają przetrwać najtrudniejsze chwile.

Wartka narracja, romantyczna historia to na pewno atuty książki na jesienny weekend. Mnie jednak powieść Zapach perfum urzekła z innego powodu. Otóż Cristina Caboni odkrywa świat, który do tej pory chyba nie w pełni zauważałam – świat zapachów i malowanych przez nich emocji. Pisarka świetnie orientuje się w tym świecie, a opisy różnych aromatów są bardzo plastyczne i pobudzają wyobraźnię czytelnika. Ci „z dobrym nosem” z pewnością je nawet poczują!

Do każdego rozdziału książki przypisany jest określony zapach, który harmonizuje z przeżyciami bohaterów – i jego krótka charakterystyka, np.: Mech z kory dębu. Intensywna, przenikająca archaiczna woń. To zapach oznaczający stałość i siłę; bergamotka- wskazuje drogę i pomaga dostrzec alternatywne rozwiązania; mirt – dodaje pewności siebie, osłabia złość i pozwala zapomnieć urazę; tuberoza – wzmaga kreatywność, dodaje sił i odwagi do przeprowadzenia życiowych zmian; lawenda – zapobiega stresom; mimoza – tłumi smutek; eukaliptus- wzmacnia pozytywne myślenie; sosna – symbolizuje stanowczość; sandałowiec- pokusę; wetyweria – wytrwałość.

Na końcu książki znajduje się Słowniczek zapachów, a także wywiad z samą pisarką, w którym wyjaśnia, skąd wzięły się jej zainteresowania aromatami.

Zapachy a nasz mózg

Zainspirowana powieścią włoskiej pisarki postanowiłam poszukać więcej informacji o tym, jak zapachy wpływają na nasz mózg. Zajmuje się tym nowa dziedzina nauki zwana aromachologią. Ale wiedza o wpływie zapachów na człowieka jest niemal tak stara jak nasza cywilizacja. Wykorzystywali ją starożytni Egipcjanie, Grecy, Rzymianie. Zmysł węchu był przedmiotem fascynacji nawet wcześniej: są dowody na to, że prehistoryczny neandertalczyk zbierał pachnące kwiaty oraz aromatyczne listki i używał ich jako ozdoby.

Badania naukowe potwierdziły, że związek między aromatami, mózgiem i naszymi emocjami jest niezaprzeczalny. Zapachy rzeczywiście wpływają na ludzkie myślenie i zachowanie, na psychofizyczną kondycję człowieka, na jego odbiór rzeczywistości, jak też na wykonywane przez niego czynności.

Przeprowadzone analizy wykazały np., że lawenda, bazylia, cynamon i cytrusy sprzyjają odprężeniu; mięta, tymianek i rozmaryn orzeźwiają; imbir, lukrecja i czekolada wzbudzają nastrój romantyczny, a zapach róży przezwycięża nastrój depresyjny.

Przyznaję, że z licznych informacji do jakich dotarłam, szczególnie zakodowałam jedną: zapach olejku z czarnego pieprzu może wspomóc walkę z nałogiem palenia papierosów. Jego ostry zapach skutecznie odwraca uwagę mózgu od chęci wypalenia papierosa.

Okazuje się też, że zapach jest jednym z najlepszych utrwalaczy naszej pamięci, stąd określenie pamięć węchowa, która jest źródłem naszych wspomnień. Naukowcy od lat badają tzw. fenomen Prousta. Chodzi o słynny epizod o magdalence z pierwszej części cyklu W poszukiwaniu straconego czasu- W stronę Swanna: smak ciasteczka wywołuje w narratorze powieści wzruszenie, przypomina mu młodość i niedzielne poranki u ciotki Leoni, która częstowała go kawałkami ciasta, zmoczywszy je uprzednio w herbacie. Podobno to pierwszy literacki opis związku między zapachem a pamięcią.

Czy wiedza o zapachach może przydać się przeciętnemu człowiekowi? Zdecydowanie tak! Warto, jak bohaterka Zapachu perfum, spróbować znaleźć „swój aromat”, bo może jest właśnie tym, czego potrzeba nam do szczęścia.

Książki z zapachem w tytule

Oczywiście, pierwsze skojarzenie to Pachnidło- Patricka Suskinda, które jakiś czas temu biło rekordy popularności. Dorzucę jeszcze kilka tytułów, ale od razu przyznaję, że znam je tylko z krótkich recenzji, a ich lektura przede mną: Ewald Arenz- Zapach czekolady, Paulina Kowalczyk-Kawa o zapachu lawendy, Agnieszka Lis- Zapach goździków, Bonnie-Sue Hitchcock- Zapach domów innych ludzi, Agneta Pleijel- Zapach mężczyzny.

Może czytelników portalu podlaskisenior.pl zainteresuje też publikacja o charakterze popularnonaukowym Averego Gilberta- CO WNOSI NOS? Nauka o tym, co nam pachnie.

Polecam też drugą książkę Cristiny Caboni Strażniczka miodu i pszczół.
Sami widzicie całkowicie uległam magii zapachów i ich tajemnic.

Miłej lektury!

( foto: pixabay)

Bożenna Krzesak-Mucha
Podlaska Redakcja Seniora Białystok