LAS I GRZYBY

Wiemy że to… dużo drzew…
Że dwutlenek… w tlen zamienia…
Ale mi nie… o to chodzi!
Ja w nim lubię… grzyby zbierać!

A w nim grzybów… co niemiara!
Od olbrzymich… po maleńkie…
Od jadalnych… po trujące!
Każdy z nich… wygląda pięknie!

Kapelusik… ma z nich każdy!
Nóżkę również… każdy ma!
A kolory… moi drodzy…
Nawet w tęczy… jest ich brak !

Lecz w nim wkurza mnie… rzecz jedna…

Ta… że grzyby… smaczne są!
I nie tylko… nam smakują…
Bo robale… też żyć chcą!

Ale o tym… innym razem!
Dziś powiedzieć… pragnę tylko…
Las jest ósmym… cudem świata!
Dzięki grzybom! Dzięki wilkom!

JESIENNE MGŁY

Nie! Już nie leniwie… lecz dziarsko…
Zbliżają się do nas… nieszczęsne.
Określam je może… zbyt kpiarsko…
Lecz są i gęstsze… i częstsze.

Nie to… że je lekceważę!
Wiem! Że są… niebezpieczne!
Przynajmniej nam… w każdym razie…
Przyrodzie to już… niekoniecznie.

Niestety… żyjemy w  klimacie…
Gdzie mgły jesienne… są normą!
Nic nie zmienimy… w temacie…
Nawet najlepszą… reformą!

Jesienne mgły są… jak łzy!
Skracają pole… widzenia!
Więc uważajmy… kochani…
Mgły zawsze musimy… doceniać!

SERCE

Symbol miłości… i uczuć…
O kształcie… skrzydeł gołębia…
Tak ja… przynajmniej go widzę…
A kolor… wizję pogłębia!

Malują go… na czerwono…
Bo czerwień… to siła uczucia…
A serce… strzałą przebite…
Jest raną… godną współczucia!

Jest źródłem życia naszego!
Łącznikiem duszy z rozumem!
Ogniskiem… naszych uniesień!!
Których… określić nie umiem!

Nie umiem… i nie potrafię…
Bo temat… zawiły i trudny!
A serce jest ślepe… jak miłość!
Więc milcząc… nie będę obłudny!

Anatomię na bok… odłóżmy…
Nie o nią… w wierszu mym chodzi…
Bez serca… nie ma poezji!
A w nim… romantyzm się rodzi!

Dbajmy zatem… więc o nie!
Niech jak… najdłużej w nas gości!
A wszelką nienawiść… i zdradę…
Zastąpmy symbolem… miłości!

JUTRO JESIEŃ 22. 09. 2021

Chociaż dzisiaj… wciąż trwa lato…
Jutro… jesień się zaczyna!
Tylko… że… kalendarzowa…
Jakieś żarty to? Czy kpina?

Każda jesień w kalendarzu…
To… dwudziesty trzeci… września!
Z astronomią… nikt nie wygrał!
Bywa… że jest też… wcześniejsza!

Astronomia z kalendarzem?
Nie! Nie zawsze idzie w parze!
A dotyczy to… jesieni…
Tak też będzie i tym… razem!

O szczegółach… tej różnicy…
Nie zamierzam kopii… kruszyć!
Słońce ma być… w punkcie Wagi!
Kto do tego… ma go zmusić?

Najważniejszą rzeczą dla nas…
To… zrównanie nocy z dniem!
Cieszyć się… możemy zatem…
Niewątpliwie… dłuższym snem!

Cieszmy się też… z jej kolorów…
Polska jesień… z barw swych słynie!
A warzywa? Wręcz uwielbiam!
Tej jesieni… kocham dynię!

NIE COFNIESZ

Nie cofnie nikt… czasu przeszłego…
Nie doda też nikt… sobie latek!
Nikt też ich nam… nie odejmie…
Bo ziemski czas to… gagatek!

Gagatek… bo jak mam go nazwać…
Nie chcę… obrazić go przecież!
A ten… żartobliwy epitet…
Jest dość popularny na świecie.

Istnieje tak długo… jak Ziemia…
Lat cztery miliardy… z haczykiem!
A skoro się czasu… nie cofa?
Cieszy się takim… wynikiem!

Tak musi być już… niestety!
Nie zrobił tego… nikt jeszcze!
A zmieniać go… na papierze…
To jak rzucać perły… przed wieprze!

Nikt tego… i tak nie doceni…
Nie warto więc nim się… przejmować.
A każdy żyje… do śmierci!
Nie trzeba więc czasu… żałować!

Wiesław Lickiewicz