2 sierpnia 2021. Pływalnia w Kolnie. Godzina 8 rano. I nagle… Takie spotkanie.

Jestem namiętnym i systematycznym pływakiem. Wykonałem swoją kraulową non stop dawkę 500 metrów. I wtem… Spotkała mnie niesamowita, niewyobrażalna niespodzianka! Otóż do Kolna, podczas krótkiego pobytu w Polsce, zawitał dwukrotny olimpijczyk w pływaniu – Mariusz Podkościelny wraz z córką.

Podczas kariery maratońskiej miałem niejednokrotnie przyjemność spotykać mistrzów sportu. Nigdy nie zapomnę spotkania z naszą 7-krotną  medalistką olimpijską, Ireną Szewińską, ale nie sądziłem, że po wielu latach spotkam kolejnego olimpijczyka. Uśmiechnięty i otwarty sportowiec bez problemu zgodził się na krótką rozmowę na temat swojej kariery oraz aktualnej sytuacji życiowej. Nie chcę być nudny, ale kilka ważnych faktów z życia nietuzinkowej osobowości pozwolę sobie przytoczyć.

Eugeniusz Regliński z Mariuszem Podkościelnym

Podczas Igrzysk Olimpijskich 1988 roku w Seulu zajął dwukrotnie piąte miejsce na 400 metrów i 1500 metrów w stylu dowolnym. Nieco słabiej zaprezentował się na następnych igrzyskach w 1992 roku w Barcelonie. Dwukrotny brązowy medalista na tych samych dystansach podczas Mistrzostw Europy 1989 roku w Berlinie. W ciągu swojej kariery podczas Mistrzostw Polski zdobył 21 medali różnego koloru.

Od wielu lat jest obywatelem Stanów Zjednoczonych, gdzie ukończył  studia ekonomiczne, ale nie porzucił swojej pasji, pływania. Kilkakrotnie triumfował w zawodach akademickich, a później trenował innych na wielu uczelniach. Obecnie stara się, aby córka nawiązała do tradycji rodzinnej. Efekty są bardzo obiecujące, bowiem młoda następczyni jest czołową pływaczką akademicką. Czekamy na rozwój jej kariery w Miami na Florydzie, gdzie obecnie mieszka razem z tatą.

Po krótkiej rozmowie nasz mistrz bez problemu zgodził się na pamiątkowe zdjęcie. Córka wystąpiła w roli fotografa. Po takim spotkaniu cały dzień jawił mi się w olimpijskich kolorach. Pamiętajmy hasło „Szybciej, wyżej, mocniej”. Oryginał brzmi „Citius, altius, fortius”. Niech to hasło towarzyszy nam na co dzień. Bez względu na nasz wiek i doświadczenie życiowe.

Tato i córko, trzymam za was kciuki!

Eugeniusz Regliński

Podlaski Senior Redakcja Kolno