76 – letnia maszyna do szycia to nie relikt przeszłości, ale sprawny, zadbany i dobrze działający sprzęt, wprawdzie bez nowoczesnych funkcji, ale bezawaryjnie szyjąca „babcia” wypełniająca mój maleńki warsztacik krawiecki.

Moja pracownia o niespełna 7m2 jest miejscem, gdzie powstawały przeróżne cudeńka. A pomysłów było wiele począwszy od kostiumów karnawałowych, organizerów użytku domowego, po wytworne suknie. To moje ukryte hobby, które towarzyszy mi od dziecięcych lat i trwa do dnia dzisiejszego.

Obecnie w dobie odzieży z sieciówek i wszechobecnych ciuchlandów,  szycie na miarę jest rzadkością, ponieważ jest drogie i czasochłonne. Dostęp do odpowiednich tkanin też jest ograniczony. Dlatego proces szycia musi być zaplanowany z odpowiednim wyprzedzeniem.

Najczęściej jednak naprawiam odzież. Moją specjalizacją jest naprawa  przetartych na kolanach spodenek dziecięcych.

Ostatnimi czasy w okresie pandemii koronawirusa, każdą wolną chwilę poświęcam na szycie maseczek ochronnych swoim najbliższym. W wolnych chwilach szyję też maseczki specjalistyczne na potrzeby służby zdrowia. Maseczki uszyte według wymaganych standardów trafiają do sterylizatorni, by następnie pełnić funkcje ochronne.

pojedyńcz maseczka
pojedyńcz maseczka
uszyte 10 szt
uszyte 10 szt
uszyte i spakowane maseczki
uszyte i spakowane maseczki

Zdaję sobie sprawę, że ta niewielka ilość uszytych maseczek, to kropla w morzu potrzeb, ale opierając się na mądrości  przysłowia „od ziarnka do ziarnka, aż zbierze się miarka” –  ma to sens.

szycie taśmowe

Z szyciem taśmowym najlepiej sobie radzi moja maszyna przemysłowa z 1946r wyprodukowana w  Zakładach Łucznik im. Gen. Waltera w Radomiu. Siedemdziesięcio-czteroletnia babcia z takimi zadaniami radzi sobie doskonale,  jest w tym niezastąpiona i zawsze gotowa do pracy. Jako jedyna z moich maszyn najlepiej znosi trudy pracy z różnymi grubościami tkanin. Ja ze swojej strony zapewniam jej należytą opiekę w postaci konserwacji i drobnych napraw.

Jej dużo młodsze koleżanki nie dorównują staruszce  w boju czekając na mniej wymagające zadania, ponieważ są delikatne, himeryczne i wymagają poświęcenia im więcej czasu, na przykład przy zmianie rodzaju tkaniny, jej grubości, oraz nici.

tabliczka znamionowa maszyny

 Tego typu maszyny, na której codziennie pracuję, można dziś oglądać tylko w muzeach maszyn.

 

 

 

Szukając więcej informacji o mojej maszynie, natknęłam się na bardzo ciekawy projekt ocalenia resztek kultury materialnej, z którego dowiedziałam się, że podobne maszyny do mojej szyjącej dziarskiej babuleńki można obejrzeć na stronie Muzeum Wirtualnego Dawnych Narzędzi i Sprzętu Wiejskiego
http://muzeumdns.pl/eksponaty/eksponat/maszyna-do-szycia-lucznik

 

Jolanta Falkowska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok