Józefa Drozdowska

Z wizytą u Michała Kajki*
Marzence Kowalskiej, współtowarzyszce podróży
Kamienny sarkofag z zapalaną latarnią

Staję na skraju Twego wiersza i porosłego
niepielęgnowanym bzem cmentarza. Jak przystało
na mazurski dom kamień z Twego grobu i stopnie
schodów spowitych pajęczyną śpiewają zapoznaną
jutrznię. Deszcz siąpi w każde słowo, a błotnista
droga niczym wąż zaciska się na strofach. Na łkającym
kamieniu stawiam lampkę nagietka i robi się przytulnie
jak w Twoim pokoju pośród rzeźbionych zydli
i skrzypienia starej szafy gdańskiej. Wiatr znad
Kraksztynu porusza kartki kancjonału, a Ty uśmiechasz
się jak z tej fotografii na ścianie, bacząc przy tym, by
nie wypadła Ci spod ręki Księga. Jadący na furze siana
chłop dziwi się z wileńska, że Cię szukamy na tym wzgórzu.
Okłada konia batem mrucząc nieprzystojne dla wiersza
słowa. Wycieram zabłocone buty i przyklękając tuż
nagietka tłumaczę Cię plącząc się co chwila
w nieporadnych słowach i czerwieniąc się jak zorza
za historię.

19-20.10.1995

* Zitojta!│Witajcie!. Muzeum Michała Kajki w Ogródku. Koncepcja i oprac. Z. Fałtynowicz, Ogródek 2019, s. 69

Jolanta Maria Dzienis

znaczenie słów

moje wiersze zaczarowała cisza
przycupnęły w rabatowej zieleni
nieme motyle w hałasie kwietnych barw

wczoraj przedrzeźniały chichoczące echo
słowa pieśni wiatrowi podrzucały
dziś od nowa uczą się znaczenia słów

Pejzaż
strumień płynie kaskadami przez kolorowy jesienny las

Czy masz odpowiednie słowa,
Żeby pejzaż namalować?
Od początku aż do końca,
Tak, by błyszczał w blasku słońca?

Mam czerwienie i błękity,
No więc i fiolety przy tym,
Żółcienie się złotem mienią,
Gdy szukam tonów zieleni.

Namaluję ścieżkę w lesie,
Którą kroczy słotna jesień,
Mgły zawieszę na polanie,
Drżące krople rosy na niej,

Potem dam przy horyzoncie,
Promienie bladego słońca
I dorzucę bez obawy
Źdźbła więdnącej, mokrej trawy.

Na kamieniach przy strumieniu
Mech się będzie srebrem mienił,
Pod drzewami niech się pyszni
Dywan z kolorowych liści.

Przyozdobię cis karminem,
Świerk szyszkami, z których słynie,
Ale to nie koniec na tym,
Jałowce skropię granatem.

Teraz ty mi powiedz proszę,
Gdy jesienne smutki płoszę,
Czy mam odpowiednie słowa,
Żeby pejzaż namalować?

Regina Kantarska-Koper

Krajobraz 
Nocna burza nad jeziorem

z mnogości słów
wybierała te ciemne
ociekające smutkiem i lękiem

z czego mam się cieszyć
odpowiadała śpieszącym 
na ratunek
przecież widzicie
jaki świat jest czarny i bez nadziei

co najwyżej mieszała kir
z purpurą rozlanej krwi

próbowali rozjaśnić
jej obraz świata
dodać nuty słońca
błękitu nieba
harmonii traw

lecz na próżno
im bardziej ubarwiali rzeczywistość
tym więcej mroków wyłuskiwała
z wnętrza duszy

zamykała w czarnych ramach
skończony pejzaż świata

Urszula Krajewska-Szeligowska

I mówić po polsku….
Dwoje ludzi mówi, nie rozumiejąc się

Ileż dziś języków dokoła rozbrzmiewa!
Mówić po angielsku potrafi z nas wielu.
Ów język pomaga w dążeniu do celu,
W karierze – bez niego przecież żyć się nie da!

I słychać angielskie piosenki z głośnika,
Ćwierkać po angielsku ptak chyba zaczyna,
Polski zaś się miesza z kuchenną łaciną.
Ojczysty gdzie język? Czyżby już zanikał?

Polacy, pamiętać zawsze powinniśmy
O tym, że po polsku mówić zabraniano,
Ludzi za mówienie w języku ojczystym
Straszono, karano i szykanowano.

Kochajcie polszczyznę! A języków obcych
Uczcie się, lecz mówcie poprawnie po polsku!

Oto wyrazów sto, w nich tylko z kreską o!
Notes z samymi kolorowymi literami Ó

Góra, pióro, córka, półka,
Ósmy, bóstwo, mój, jaskółka,
Bóbr, różany, równy, bór,
Również, nóż, ogórek, stwór,

Pójść, którędy, górnik, próżny,
Późny, nóżka, wóz, podróżny,
Bójka, mózg, górzysty, dół,
Czwórka, łóżko, mrówka, pół,

Kółko, łódka, motorówka,
Różny, róża, potańcówka,
Różdżka, ród, półwysep, krój,
Północ, róż, ósemka, strój,

Rój, pożółkły, pólko, stówka,
Swój, włóczęga, kłódka, sówka,
Północ, mól, aktówka, stół,
Lód, klasówka, mówić, wół,

Roztwór, znów, borówka, cokół,
Wodór, próba, wróżka, sokół,
Wiózł, omówił, plótł, stół, wlókł,
Szóstka, dwójka, trójka, mógł,

Ogród, placówka, żarówka,
Półotwarty, potańcówka,
Pokój, dróżka, Piotrków, ból,
Gorzów, Raków, Kraków, sól,

Ów, ołówek, krótki, kózka,
Gród, krzyżówka, główka, zwózka.
Oto jest wyrazów sto,
Każdy z nich ma z kreską o!

Joanna Pisarska

Słowo

czy znajdzie
w zamkniętym świecie

swój obraz
i podobieństwo

Andrzej Wróblewski

JĘZYK, JAK ROŚLINA

Język nasz jest, jak roślina,
Delikatny w każdym słowie,
Często o tym zapomina
Użytkownik, czyli człowiek.

W życiu szybkim i niestałym
Mówi, co mu w usta wpadnie,
W stylu raczej dość niedbałym,
Co wygląda niezbyt ładnie.

Nie dba o to, jak wymawia
Poszczególne frazy, słowa,
Dykcję z tyłu gdzieś zostawia,
Po co tym ma się przejmować?

A od tego też nie stroni,
Popisując się swą wiedzą,
Aby wtrącić makaronizm,
Niewyraźnie przy tym cedząc.

Gdy roślinie brak opieki,
Często bywa zachwaszczona,
Język też ma los nielekki,
Gdy chwast mowy go pokona.

Pamiętajmy zatem o tym,
By staranny był i czysty,
Bez tandety i miernoty,
Piękny język nasz ojczysty.

Jadwiga Zgliszewska

Obawa
Smartfon i pióro ptasie pokryte kroplami deszczu

Mowo ojczysta
polska mowo
coś być powinna
taką samą
od kołyski do grobu
jak chleb i modlitwa

mowo ojczysta
moja własna
polska mowo
wspólna nasza
… gdy tymczasem
– rozpacz nad tobą!

boś lekceważona
przez zapożyczeń mnogość
wszędobylskość skrótowców
zaniechanie interpunkcji
i tak zwane słowa
młodzieżowe

zaśmiecana
przez miałkość
małostkowość
zbitki
zlepki
skrótowce
i nadmiar naleciałości
z języków obcych

patrzę i widzę
na płacz się zbiera
gdy własne imię i nazwisko
piszą z małej litery!
–  cóż  za ekstrawagancja
i zbędna maniera…
przystojąca może artystom
lecz nie ignorantom

i myślę sobie
czy te  „modyfikacje”
nie zaprowadzą
nas niebawem
na manowce
i zanik języka ojczystego
a nam pozostaną tylko
gotowce
pod postacią ikonek
i pisma obrazkowego
jak jaskiniowcom?

O mowie i milczeniu

Dwie bransoletki: srebrna i złota

W porzekadłach twierdzą
że jesteś srebrem

a co począć z poezją?

a nadęci złotouści
których wszędzie pełno?
zakneblować im gęby?

żeby dostać
przedmiot pożądania – złoto
to ono w takiej cenie!

tylko po co?
skoro ten kruszec
buduje mosty
obojętności
tworzy bariery
niezrozumienia

a może jednak milczenie
jest przywilejem
nielicznych przymiotem?
bo papug jest ogrom
im przypisać srebro
to zbytek łaski
(za wyjątkiem
tych spod znaku Erato)

znam zgoła inne twierdzenie:
błogosławieni
którzy milczą
nie mając nic do powiedzenia

a tych co wiedzą
i cicho siedzą?…

fot.pixabay.com

Podlaska Redakcja Seniora Białystok