Tamten chleb

Pamięci mojej Mamy

Chleb
krojony matki ręką
z ogromnego bochenka
chleb
po skibce dzielony
od małego do większego
by dla wszystkich starczyło
do kubka mleka wieczorem
z masłem lub bez
albo w ciągu dnia – z cukrem
dla małych głodomorów

… dziś zapachniał mi
tamtym piecem
tamtym potem
tamtą szczodrością
i Jej sercem
wielkim jak ten bochen
i Jej ręką…

Mamo!
a Ty tak daleko
– nigdy już
nie pokroisz
nie poczęstujesz
ani obcych
ani swoich…

… jakże mi tego brakuje!

02.09.2012

Jadwiga Zgliszewska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok