Starzejące się społeczeństwo to wyzwanie XXI wieku. Demograficzne zmiany wymuszają większe nakłady na politykę senioralną. Czy jednak ich skala jest zadowalająca w obliczu srebrnego tsunami?

Siwowłosa seniorka z otwartymi ramionami wita drugą seniorkę – W tle rozmawia dwóch starszych mężczyzn

Projekty skierowane do seniorów cieszą się dużym zainteresowaniem. Wiele organizacji pozarządowych korzysta m.in. z programu Aktywni+, który jest ogromnym wsparciem w aktywizacji osób starszych. Program opiera się na czterech priorytetach: aktywności społecznej, partycypacji społecznej, włączeniu cyfrowemu i przygotowaniu do starości. Dzięki niemu seniorzy mogą wziąć udział m.in. w wycieczkach, kursach obsługi komputera czy międzypokoleniowych warsztatach. 

Jak można się domyślić, potrzeby organizacji senioralnych przewyższały rządowa ofertę. Potwierdził to właśnie opublikowany raport NIK https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/program-aktywni-plus.html dotyczący kontroli dwóch edycji Wieloletniego Programu na rzecz Osób Starszych Aktywni+. W większości wnioski z prośba o wsparcie finansowe zostały odrzucone. Tylko 630 z niemal 3300 złożonych ofert zostało dofinansowanych. A przecież każdy wniosek wynikał z dostrzeżenia potrzeb seniorów w lokalnym środowisku. Analiza danych pozwala stwierdzić, że lwią część środków pochłonęła tzw. aktywność bierna – o czym możesz przeczytać w moim felietonie Aby aktywność była aktywna!

Jest jeszcze jeden niepokojący aspekt działań projektowych – ich ramy czasowe. Kiedy projekty się kończą, seniorzy znów nie mają co ze sobą zrobić. To co wypracowano, zostaje zaprzepaszczone w momencie wydania wszystkich funduszy. Chyba, że zdobędzie się dofinansowanie na kolejny projekt. To jednak nie jest takie pewne.

Jak tego typu działania projektowe oceniają sami seniorzy? O to pytam Michała, redakcyjnego kolegę. 

Na czym polega projekt społeczny?
„Projekt społeczny to jeden z typów projektów, który cechuje się przede wszystkim tym, że jego celem jest wprowadzenie konkretnej zmiany w otoczeniu. Projekty społeczne realizuje się z ludźmi i dla ludzi, zakładają one współpracę i zaangażowanie”.
Tyle ogólna definicja, która brzmi przyjemnie dla ucha, szczególnie dla beneficjentów projektów, które urozmaicają im monotonię codziennego szarego życia. I to, uważam, jest bardzo pozytywne, jeśli spojrzymy na aktywizację starszych grup społecznych, szczególnie, że występują tam elementy czysto towarzyskie pozwalające na nawiązanie więzi społecznych. Jak wynika z różnych badań, to właśnie te więzi najbardziej ucierpiały w ostatnich dekadach z przyczyn bardzo różnych, a pandemia koronawirusa dobiła je zupełnie. Bardzo miło ogląda się seniorów, kiedy biorą udział w różnych tematycznie warsztatach, tańczą, śpiewają i piszą wiersze. Sprawia to wrażenie, że nasz kraj jest wręcz rajem dla emerytów, bo 13, 14-nastki i następne nastki. 

Aktywnych widać, tych chorych i z problemami sprawnościowymi nie. A to właśnie do nich i dla nich powinny być skierowane projekty ułatwiające im bardzo trudne warunki egzystencji. W 2022 r. mężczyzna przeżywał średnio 73 lata, kobieta lat 81, i to one w większości pozostają same bez żadnego wsparcia. Jak podaje Szlachetna Paczka, 34% jej beneficjentów to osoby samotne i starsze, 25% to rodzimy składające się z samych seniorów. Połowa objętych akcją Szlachetnej Paczki mierzy się z problemami niepełnosprawności. Szacuje się, że około 290 tys. seniorów żyje w skrajnej biedzie. Jeśli dołożymy do tego zapaść w Ochronie Zdrowia, wydłużające się kolejki do specjalistów, brak fizjoterapeutów, absurdalna biurokracja i terminy idące w lata, to zaprawdę nie wygląda różowo, szczególnie dla seniorów z niezbyt długim okresem życia jaki jest przed nimi.

Podkreślam, że jest to spojrzenie subiektywne i być może nie mam racji, ale powinno się przeprowadzić audyt projektów, które służą jedynie promocji miejscowych polityków i urzędników. Jak inaczej nazwać pikniki 800+, na które wydano kilka milionów złotych, a jednocześnie odrzucono projekty mogące pomóc ludziom w bezdomności i biedzie. Pożyteczne społecznie projekty, które zrealizowały swoje założenia, powinny mieć swoją kontynuację w sposób sformalizowany. Nie można dać ludziom nadziei na poprawę życia a potem znowu ich zostawić samym sobie. To nieetyczne i pozbawione pierwiastku ludzkiego, jakim powinniśmy się kierować w swoim życiu.

fot. pixabay.com

Barbara Górnicka-Naszkiewicz
Michał Różycki

Podlaska Redakcja Seniora Białystok