Anna Czartoszewska

Monitoring Matki Bożej Gromnicznej

Dawniej kiedy gniazda pod strzechą ukryte
drżały przed piorunami, nieba zagniewaniem,
dłonie wiernej matki, robotą wyryte,
rozświetlały okna gromnicy błaganiem.

Niewidzialna Pani za gromnicą stała,
przed ogniem chroniła, modliła się szczerze.
Dziatwa pod jej suknią miała swe mieszkanie.
Ona zanosiła do Boga pacierze.

Głośne ,,Zdrowaś Mario” grzmoty uciszało.
Kalejdoskop nocy mogło zmienić w spokój.
Za gromnicy tarczą wszystko się chowało.
Niewidzialna Pani miała dom na oku.

Gromnica

Jest taka świeca inna niż wszystkie,
niekolorowa, niezapachowa,
świeca największa Matki Gromnicznej.
Jej płomień wzmacnia w nas Boże słowa.

Jest taka świeca z wosku pszczelego,
niby zwyczajna, ale niezwykła.
Jej światło chroni człeka od złego
i jest łącznikiem z Bogiem na przyszłość.

Józefa Drozdowska

Zwózka siana

W ilastych koleinach wóz grzęźnie
po drabiny  − powrozy trzaskają
w upale. Do pleców przyssała się
koszula i siano dusi za gardło upojnym
zapachem. Ze wschodu się skrada
zygzakiem na niebie burzy pomruk
złowrogi. Matka z gromnicą wetkniętą
w szklankę ze zbożem pociesza
w oknie pacierzem. Kukawka na chlewie
czeka na siano, rozwarłszy otchłań
swej paszczy. Ostatnią porcję zlaną
rzęsiście zmęczonemu ojcu wydziera z wideł.
Dereszom i mnie grzywy srebrzą się w ulewie  ̶
mokra wbiegam do domu. Do dzisiaj
z deszczu tego wyschnąć nie umiem.
Nie mogę z siebie wypłoszyć wspomnień
i zapachu siana przed burzą. I wciąż
jak mała dziewczynka z łydkami
oklejonymi mokrą spódniczką wbiegam
do domu, mając nad czołem diadem
z kropel i krzyża rysowanego maminą gromnicą.
I nie wyrastam z cieni dzieciństwa  ̶
wędrują za mną, nie pytając, czy mogą.

Maj,1995

Jolanta Maria Dzienis

Lutowa wędrówka

Wypatruję tropu wilka na śniegu
Nasłuchuję, czy skowronek nie śpiewa

Noc zapada cicho mroźna i ciemna
Jeszcze długa kręta droga przede mną

Lecz brnąc w zaspach pośród sosen i wiązów
Czuję że dzisiaj na pewno nie zbłądzę

Za drzewami jasny płomyk się chwieje
Gasi smutki, nieci w duszy nadzieję

Niestraszne się stają z życiem zmagania
Kiedy prowadzi mnie Gromniczna Pani

Krystyna Gudel

***

Na Gromnicy
chodzą wilki po ulicy

mawiała babcia
i snuła opowieść
długą jak rzeka

kościste ręce
od czasu do czasu
chowała w fałdach
lnianej spódnicy
by wydobyć
z przepastnej kieszeni
miętowe landrynki

zasłuchani
po raz kolejny
uruchamialiśmy

wyobraźnię

jawiła się Matka Boska
wilki rozświetlające jej
drogę swoimi oczami
i ocalający blask świecy

opowieść zatraciła
barwy postać babci
wypłowiała

tylko światło gromnicy
wciąż ma swoją moc

Janina Jakoniuk

Matka Boska Gromniczna

Matko Boska Gromniczna
Ty w Świątyni Jerozolimskiej
Ofiarowałaś Bogu
Swego Syna Jezusa
Na pamiątkę tego wydarzenia
Święcimy świece gromniczne
Symbol Zmartwychwstałego Chrystusa

Tyś naszą Królową
Uproś  Syna Swego
Aby światłem swej mocy
Uwolnił nas od pandemii
Wysłuchaj wołania
Narodu Twego
Który w swej niemocy
Błaga Cię o ratunek
Chroń nas
Przed nieszczęściami i żywiołami
Wspomagaj nas w drodze
Do naszego Ojca
I błogosław nam w życiu
Matko Boska Gromniczna
Królowo Polska

Regina Kantarska-Koper

2 lutego – Matki Bożej Gromnicznej

rozbieram choinkę
i już tęsknię za Bożym Narodzeniem
układam bombki w pudełkach
kolorowe lśniące łańcuchy
i gwiazdę stuletnią
co pamięta jeszcze moją mamę dzieckiem

słucham ostatnich kolęd
nie mogę się nasycić
ich niebiański urok musi wystarczyć mi
na cały długi rok 

cieszę się z tej tęsknoty
i oczekiwania
bo znaczą
że serce
wciąż świeże
i gotowe
na przyjęcie Boga

Urszula Krajewska-Szeligowska

Matka Boska Gromniczna   

Mróz, śnieg, zawieja – luty przyszedł,
A wilki w dali wyją głodne,
Trwogę wzbudzając mącą ciszę,
Krążąc podchodzą pod zagrodę,
A tam wędrowiec zagubiony
Błąka się wśród zasp i śnieżycy,
Od zimna drżący i strwożony
Spostrzega w dali blask gromnicy!
Kroczy przez pola jasna postać,
A wilki posłuch mają u niej.
Gromniczna – biała Matka Boska
Ręką osłania świecy płomień.
Oziminy przed mrozem chroni,
Mozolnym życiem utrudzonych
Na drugą, lepszą wiedzie stronę,
I od pioruna broni domy.
Coś w górze dzwoni – dziwy jakieś?
Zimą skowronek się odzywa!
Na kość zmarznięte milczą ptaki,
A on Gromnicznej chwałę śpiewa.

Joanna Pisarska

Ofiarowanie

Matko małego nagiego Jezusa
Dziewczyno w aureoli
niczym rondo letniego kapelusza
na rozpuszczonych włosach

w przedsionku świątyni
pomiędzy Józefem Anną i Symeonem

szukam odbicia Twojej twarzy
w twarzach rodziców
przynoszących dzieci do chrztu

szukam Twoich rąk podających Dzieciątko
w dłoniach każdego kto przekazuje pokój

Twojego spojrzenia na nasz wewnętrzny świat
z wnętrza domu Ojca w którym
zawsze jesteś

Z inspiracji obrazem Ofiarowanie Jezusa w świątyni, Michele Coltellini (1480-1542)

Rozbieramy choinkę
Jak może się spełnić rzecz choćby najmniejsza,
jeśli ku nam nie ruszy pełnia przyszłości
                                                Rainer Maria Rilke

delikatnie i bez pośpiechu
wkładasz zdjęte ozdoby do pudeł

czyżby puenta
wydarzenia sprzed dwóch lat
kiedy chwytem trzymiesięcznej piąstki
pociągnęłaś całe drzewko

zamykasz teraz czas świąt
aż do kolejnego otwarcia

by rytuał dziecięcości Boga i człowieka
mógł dziać się do końca
czasu

Leonarda Szubzda

***

w oknach stawiałaś gromnice
od zła strzegą mówiłaś
i od pioruna

w czas burzy
kiedy ciemność za oknem
pękała rozpołowiona błyskawicą
a szyby drżały od przewalającego się nad domem
grzmotu
patrzyliśmy z wiarą
w maleńkie płomyki
i Twoją twarz

z różańcem w ręku
szeptałaś
Zdrowaś Mario
Gromniczna
uciekamy się
pod Twoją obronę

foto: pixabay.com