Anna Czartoszewska

Idzie wiosna wierszem
foto: Krystyna Gudel

Wiosna rozłupuje z wolna pancerz zimy,
Zielonymi pióry obrasta nadzieja,
Na plusie uczucie wykluwa się z ziemi,
Przebiśniegiem światło powietrze uderza.

Zamglone spojrzenia trzepoczą skowronkiem,
Myśli biegną truchtem łapiąc oddech rześki,
Nad głowami krzewów co puszczają pączki,
Świeżością zakwita świat z nocy wyjęty.

Słońce się maluje na twarzach przechodniów,
Czarne oczy olszyn patrzą zakochane,
Alergicznie kicha marzec wiosny głodny.
Kwiecień mu wtóruje, maszeruje z majem.

Idzie wiosna, idzie, idzie prozą, wierszem,
Występuje z brzegów rzeka słów rozkutych,
W rozlewisku brodzi uwolnione serce,
W kocich baziach szczęście odę wiośnie mruczy

 

Irena Czerwionka

Czy ta wiosna będzie radosna?
foto: Dariusz Marek Gierej

Wiosna już się zbliża
pomału, pomału…
Ze złotem kaczeńców,
z kwiatami podbiału,

z baziowymi kotkami,
z krzykiem czajek na łące.
Słońce grzać się stara,
choć niezbyt gorąco.

Jak co roku – świat wokoło
z zimowego snu się budzi,
ale, czy ta wiosna radosna
będzie radosna dla ludzi?

Rok temu też marzyliśmy
o kwiatach, zieleni – o wiośnie,
a kiedy już do nas dotarła,
nikomu nie było radośnie…

Gdy ogromne rzesze ludzi
odchodziły do zaświatów,
wiosna była  jak co roku –
pełna ciepła, słońca, kwiatów.

Wtedy świat opanowała
zaraza okrutna i zła.
Już druga wiosna nadchodzi,
a ona trwa wciąż i trwa.

W marcu, jak to w marcu –
wiatry zewsząd wieją,
może serca nasze
napełnią nadzieją?

Nieważne – czyś stary
czy w życia rozkwicie,
wiosna zawsze przecież była
nadzieją na życie.

Żeby tylko to pragnienie
i nadzieja nasza cała,
żeby znowu – jak rok temu
matką głupich nie została!

 

 

Józefa Drozdowska

Marzec
foto: Józefa Drozdowska

Słońca o dużo więcej, o tyle smutku mniej.
Biegniesz ścieżynką w lesie za wymyślonym snem.
Potem grzejemy łapy, z kominka dymi na pokoje.
Jeszcze to nie wiosna, jeszcze nie szczęście moje!
Nie szczekaj więc za wcześnie, nie szczekaj za radośnie.
Niejedna łza u oka w marcu jak cierń wyrośnie.

(Z cyklu „Samotne półrocze”)

 Spotkanie
                 Pani Grażynie Grajewskiej
foto: Józefa Drozdowska

Szarobrązowe plamki saren
pierzchły przed nami
w świeżowiosenny las
w przepoczwarzające się z zimy
szarozielone łąki nad Turówką
Pierzchły wraz ze słowami
o czymś mniej ważnym
wypowiedzianymi w amarantowym
przedzmierzchu
Pierzchły wraz z chwilą ‒
odnajdziemy ją już wnet w wieczności
Będzie się pasła na sutej rozmowie
i będą tam sarny o płowiejącym brązie
Paść się będą nad Turówką
rozlewiskami ratującą z niepamięci
ślady naszego dzieciństwa
I księżyc niczym rogalik
co wymknął się niechcący z rączki dziewczynki
potoczy się po nieskończoności
A żadna z jego kruszynek nie zginie
żadne z naszych słów nie przeminie
i sarny zastaniemy te same
nad tą samą rzeką
W tym samym zadziwimy się przedzmierzchu

Augustów, 4.05.2003 

Jolanta Maria Dzienis

Wiosna
rys. Milenka P. I.c

Dziś w nocy cicho, cichutko
Przyszła zielona wiosenka
Pachnąca, kwiecista i świeża
Jak ptaków pierwsza piosenka

Jeszcze nieśmiało się skrada
Bałagan po zimie sprząta
Sieje trawę i kwiatki
W wielkim pośpiechu się krząta

Już drzewa w zielonych sukienkach
Już ptaszki wiją gniazdeczka
A pierwsza burza wiosenna
Obmywa wsie i miasteczka

Ubiorę się kolorowo
Żeby dotrzymać jej kroku
Bo wiosnę kocham najbardziej
Ze wszystkich czterech pór roku!

Serce wiosną
foto: Dariusz Marek Gierej

Hej serce, zbudź się, przyszła już wiosna!
Jeszcze nie przyszła, jeszcze jej nie ma,
Za wcześnie teraz z radości pląsać,
Choć słońce świeci, z zimna drży ziemia.

Zanim rozkwitnie wszystko nareszcie,
Musisz przeczekać gwałtowne burze,
Ranne przymrozki, ulewne deszcze,
Taka jest przecież kolej w naturze.

Zaraz zieloność zawładnie światem,
Porzuć więc kwaśno skrzywioną minę,
Kwiecień bzy wonnym obsypie kwiatem,
W maju roztoczą urok jaśminy.

Czerwiec poziomki nam podaruje,
Pachnące słodko jak samo słońce,
Powiedz mi serce, że też to czujesz
I bić mi będziesz mocno, bez końca…

Katarzyna Grabowska

***

Szukam wiosny

foto: Dariusz Marek Gierej

tam gdzie skrzydła białe
pierwszych zwiastunów
unoszą
ponad liść umarły

wpatruję się
w podniebny lazur
głęboko
jak w życiodajną nadzieję

a wiosna
schowana w wierzbowych kotkach
mruczy miękko

i daje się oswoić

PIERZASTY TENOR
foto: Krystyna Gudel

Pomiędzy zimną a wiosną
w zakątku korony drzewa
dźwięczny śpiew
ulatuje z małego gardziołka

rozpiętość oktaw
wprawia w zachwyt
w zadumę nad wielkością
maluczkich
zatrzymuje wszelaką myśl
i poskramia ludzką pychę

solowy koncert
wywołuje krokusy
z brzemiennych cebulek
otwiera oczka
zaspanym pąkom
rozpina płaszcze
i zdejmuje czapki
zakochanym w życiu

a on
śpiewa
na przypadkowej scenie
dla przypadkowego słuchacza
i dla niej

trili trili tiu tiu tiu

Janina Jakoniuk

Kocham tę wiosnę
foto: Dariusz Marek Gierej

kocham  wiatr wiosenny
który pieści bazie na leszczynach
i śpiew skowronka
dzwoniący rano nad łąką
i złote kaczeńce
przeglądające się w lustrze wody

kocham łany zawilców
bielejących na skraju lasu
i tęczę rozpiętą na niebie
po wiosennym deszczu

przystaję w zdumieniu widząc
jeszcze wczoraj bure łąki
dziś okryte szmaragdem

i czuję w sobie  energię
która nie pozwala mi
usiedzieć w domu

chciałabym  pędzić z  wiatrem
wzbić się pod obłoki aż do słońca

serce me przepełnia zachwyt
i miłość bez końca

Wiosna
foto: pixabay.com

Zbudziła mnie burza o świcie.
Pierwsza w tym roku burza!
Znak nieomylny,
że wiosna idzie!
Z szarości się wynurza.
I moje serce
nagle zadrżało!
Piorun je
jakby poruszył!
Chciało do ciebie lecieć…
Zostało!
Łzy deszczu –
wiatr już osuszył…

Regina Kantarska-Koper

***
foto: Dariusz Marek Gierej

na ziemię znowu wraca wiosna
a we mnie późna jesień może nawet zima
coraz sroższa głębsza i bardziej rozległa

wiosna nie wróci do mojego ciała
nie rozkwitnie
przemijam bez powrotu

nie jestem drzewem trawą
dniem ani nocą
wkrótce słońce zajdzie dla mnie
ostatni raz

i nigdy już nie wzejdzie
po Tamtej stronie

***

wiosna otworzyła okna na oścież
wpuściła pachnący wiatr
i świergot ptaków

***

na przekór niespokojnym snom
pomimo cielesnych udręk
dusza zapragnęła radości

otworzyłam drzwi wiośnie

Urszula Krajewska-Szeligowska

I wschód nadziei…
foto: Dariusz Marek Gierej

Ile jeszcze tych wschodów, złowrogich choć pięknych,
Wróżących dni kolejne niepewne na ziemi,
Schnącej bez kropli deszczu, w objęciach pandemii?
Czy długo przyjdzie nam do normalności tęsknić?

Hałas dnia śpi wraz ze wsią. Słońce się wynurza.
Ów widok, kiedy pierwszym promieniem czerwonym
Dzień wita ponad lasem hen ze wschodniej strony,
Nie pozwala spać dłużej. Zalśniło podwórze,

A promień już zza wiązu starego wychynął,
Dociera do korony samotnej jabłoni,
Z czereśni kwiatem tańczy i na dach się wspina,

I nad polem skowronka słucha, co pieśń dzwoni
Emocji pełną, że zło w dobro się zamieni
I może ten dzisiejszy wschód, to wschód nadziei…

28.04.2020

Młoda zieloność
foto: Dariusz Marek Gierej

Młoda zieloność błyska na drzewach i krzewach,
Ładnie ozdabia szarość lasu. Późny kwiecień
Okrywa dzikie śliwy, grusze białym kwieciem,
Dookoła wiosenną szatę las już wdziewa.

A pod drzewami szczawik rozkwita zajęczy,
Zerkają żółtym oczkiem bielutkie zawilce
I pytają przylaszczki, kiedy wreszcie zniknie
Epidemia, co ludzkość dręczy od miesięcy.

Las rozbrzmiewa szczebiotem, a spacerowicze
Od kilku dni wędrować mogą przez seledyn.
Natęsknili się za nim! Było jednym z życzeń

Odetchnąć pełną piersią pośrodku zieleni.
Śliczna wiosna, choć myśli zarazą zatrute…
Ćwierka ptak na gałęzi i rozprasza smutek.

29.04.2020

Joanna Pisarska

***
foto: Joanna Pisarska

napiszę ci wiersz wiosennie zielony
pachnący ciepłym deszczem
miękki jak wilgotna trawa

pójdziemy tam szeptem
słowo za słowem

pomiędzy poranne ptaki
pomiędzy fale wspomnień

w światło spełnionych snów

***

foto: Joanna Pisarska

pamiętasz tę dziką wiśnię przy drodze
twoja dłoń sięga wysoko przygarnia gałęzie

w oczach masz liście
pełno liści

dopiero odeszliśmy stamtąd
zostało słońce i pole
skwarne powietrze południa

a tu już wiosna
drzewa owocowe zakwitają drżąc

przybywa wspomnień

Irena Słomińska

***
foto: Dariusz Marek Gierej

a było to wtedy
kiedy zakwitały tulipany
czerwone i złote czerwone i złote
wiosna zdawała się dopiero rodzić
miłość zdawała się dopiero być
w oddechu pośpiesznym ukradkowym
jak trzepotanie rzęs
jak trzepotanie serca

a było to wtedy
kiedy zazieleniły się łąki i wierzby
tuż po palmowej niedzieli
tuż po zmartwychwstaniu

miłość zdawała się dopiero być
łowiłam ją jak powietrze
złaknionymi ustami
mówiłam doktorze
tego serca mi tak mało jak powietrza

doktorze
dlaczego jestem skazana na umieranie snu
kiedy zieleń pleni się bujnie kiedy drzewom
tak blisko do obudzenia kwiatów

dlaczego jestem skazana na sens
obco brzmiących słów przelotnych
dotyków obojętnych oddechów
kiedy życie przecieka mi
między palcami

***
foto: Dariusz Marek Gierej

las
zaskoczył cię szeptem zieleni
młodej zieleni zrodzonej z pąków
to wiosna
kolejna już wiosna przebudzona
ze snu

nogi
idą inaczej
zmęczone chore nogi w jednej
z ważniejszych podróży życia
wiewiórka śmignęła między gałązkami

i śmierć poznajesz obecną w narodzinach

zawilce się ścielą pod stopami
ścieżka płynie poza horyzont

stojąc na niej zaczynasz rozumieć
że ból
zajmuje poślednie miejsce
na liście
życia

Regina Świtoń

Poranek
foto: Jan Tomżyński

Świetliste refleksy błysnęły na niebiosach.
Na palecie poranka wschód zagrał purpurą.
Ptasim akordem rozgwarzyła się natura.
Pierzchły woale mgieł, rozbłysła perłą rosa.

Niebo, z ziemią agrafą horyzontu spięte,
zalśniło niczym skarbiec promieniem zdobiony.
Wsączyły się w obłoczki kryształem czerwonym
smugi świateł. Dzień, w barwnej pożodze poczęty,

uniósł powieki. Rąbek czystego błękitu
arrasy wziął w posiadanie. Odsłonił lico.
Na rozkołysanej harmonii aksamitów

uśmiechnęło się słońce wiosenną obietnicą.
Kwietniowy musical rozdarł psalmodię ciszy.
Wiatr puzzle nutek rozdmuchał, w dal przechwycił.

Jadwiga Zgliszewska

oporna wiosna
foto: Urszula Zachodnia

wiosna w tym roku
jakby nie mogła się urodzić
cofa się w pół kroku
chociaż od dawna
ma bóle parte

w górę pnie się narcyz
inne wczesne kwiatki
wypychają nosy
na pulchnych rabatkach
bez huku pękają
małe kępki na klombach

nawet kasztanowiec
pąki ma lepiące
i mocno obrzmiałe
a migdałowiec –
małe paszcze
coraz szerzej rozwarte
no i te pędy
– wszędy!

a ona
jakby się zaparła
zakleszczyła
czekała na coś z przejęciem

czy to czekanie
na… cesarskie cięcie?

zresetować pogodę
foto: Jan Tomżyński

kiedy coś się zacięło
trzeba by zresetować
a tym razem – o rety –
się zacięła… pogoda!

zawiesiło się draństwo
i tkwi w miejscu bez sensu
uwięziona w potrzasku
wiosna dziś w roli jeńca

by przywrócić normalność
i w zieloność dać nura
by nareszcie zdjąć płaszcze
cofnąć trzeba do zera

pogodowe symptomy
i wskaźniki aury
zresetować do normy
jak zepsuty komputer

i nauczyć moresu
i postawić do pionu
(upał mi niepotrzebny
ale precz z takim ziąbem!)

by przywrócić normalność
bo to pora najwyższa
kiedy kwiecień za pasem
a mróz na kwiatki czyha

przyda się zwykły reset
zawieszonej naturze
kto naciśnie więc enter
na boskiej klawiaturze?

foto: pixabay.com