W ramach czwartkowych wykładów na Uniwersytecie Trzeciego Wieku dr Joanna Borowik mówiła o doświadczeniach życiowych dziadków, którzy przejmują role rodzicielskie wobec wnuków. W psychologii zjawisko to określa się jako parentyfikacja.

Ciemnowłosa kobieta mówi do mikrofonu

Parentyfikacja to odwrócenie ról w rodzinie. Pierwotnie termin ten odnoszono do dzieci, które zmuszone różnymi okolicznościami, przejmowały opiekę nad rodzicami lub innymi członkami rodziny, do czego z racji wieku i możliwości emocjonalnych nie były przygotowane. 

Współcześnie coraz częściej słyszymy o parentyfikacji dziadków i babć w rodzinach z pominiętym pokoleniem. Chodzi o sytuacje, kiedy opiekę nad wnukami przejmują dziadkowie, pełniąc w stosunku do nich role rodzicielskie. Naturalni rodzice nie chcą lub nie mogą wypełniać swych obowiązków – to pokolenie, które wypada ze struktury rodziny. Dzieje się tak z różnych powodów, m.in: wypadki losowe, niewydolność młodych rodziców, uzależnienia, emigracja, rozwód, porzucenia małych dzieci.

Z badań przeprowadzonych przez dr Joannę Borowik (Uniwersytet w Białymstoku) wynika, że ponowne rodzicielstwo dziadków to zawsze wydarzenie przełomowe w ich biografii i przynosi różne konsekwencje dla nich samych i całej rodziny. Jedni szybko odnajdują się w nowej roli, opieka nad wnukami daje im radość i satysfakcję, że wspierają rodzinę. Dla innych to zadanie, które przekracza ich możliwości. Odpowiedzialność za wychowanie wnuków rodzi stres i obawę, czy podołają nowym wyzwaniom. Wiele lęku wynika z zaawansowanego wieku dziadków, pogarszającego się stanu ich zdrowia, spadku sił witalnych, a także zwiększonego prawdopodobieństwa, że mogą umrzeć, zanim dzieci osiągną dojrzałość. Często problemem są niewystarczające środki finansowe i niedostateczne wsparcie, które niewątpliwie utrudniają właściwe wywiązywanie się z roli opiekuna. W czasie wywiadów wskazywano także na izolację społeczną. Jednocześnie wszyscy rozmówcy podkreślali, że bardzo im żal utraconej tradycyjnej roli dziadków.

Słuchacze siedzą w dużej auli wykładowej

Bardzo wymowne i wzruszające są bezpośrednie wypowiedzi osób biorących udział w badaniu. Kilka przykładów. *

– W naszym życiu wciąż się coś dzieje, nie ma czasu na nudę. Często robimy coś
wspólnie z wnukami i oni też to zauważają, to jest cenne dla wszystkich, to że
ten czas dla siebie poświęcamy. Robimy po prostu to czego dzieci potrzebują,
a wszyscy się przy tym dobrze bawimy. No, a chyba o to chodzi.

 Józef lat 72, 7 lat wychowuje wnuki w wieku 11 i 13 lat

– Były takie momenty, że naprawdę myślałam, że sobie z tym wszystkim
nie poradzę, że zostałam sama z wnuczką, jej edukacją i wszystkimi tymi
codziennymi obowiązkami. I zdarzało się, że siedziałam i płakałam, wie
pani z niemocy, strachu no i z takiego poczucia, że ja sobie po prostu z tym
wszystkim nie poradzę.

Anna lat 68, 5 lat wychowuje wnuczkę w wieku 11 lat

– Wcześniej miałam grono znajomych, z którymi regularnie się spotykaliśmy,
odkąd wnuki z nami zamieszkały znajomi przestali nas do siebie zapraszać
Relacje się rozluźniły i tak naprawdę to nawet nie wiem dlaczego (…) dzieci
im przeszkadzają?

Teresa lat 69, 5 lat wychowuje wnuka i wnuczkę w wieku 7 i 11 lat

– Co tu dużo gadać młodzi już nie jesteśmy, teraz to już bliżej niż dalej. No i nachodzą takie myśli co się stanie z wnukami, jeśli mnie albo żony zabraknie? Kto ich weźmie, czy w ogóle znajdzie się ktoś taki. I jak tak człowiek nabierze do głowy to przerażenie ogarnia. 

Józef lat 72, 7 lat wychowuje wnuki w wieku 11 i 13 lat,

W Polsce zjawisko parentyfikacji dziadków i babć nie jest jeszcze rozpoznane. Nie ma literatury na ten temat. Nie znamy statystyk. Ale na pewno jest to już problem społeczny – podkreśliła prelegentka.

Wnioski z badań, które na Podlasiu w 2020 roku przeprowadziła dr Joanna Borowik, są bowiem jednoznaczne – dziadkowie pełniący funkcje rodzicielskie potrzebują uznania i społecznego wsparcia. Konieczne jest wypracowanie takiego modelu pomocy, który ułatwi dziadkom wychowującym wnuki adaptację do nowej sytuacji życiowej i obniży poziom ich stresu.

To zapewne zadanie dla odpowiednich instytucji państwowych i samorządowych. Ale my też spójrzmy wokół siebie …

* Joanna Borowik, Rodzina z pominiętym pokoleniem: doświadczenia życiowe dziadków wychowujących wnuki. Rodzina_z_pominiętym_pokoleniem_doś.pdf

Zdjęcia: Jadwiga Barcewicz

Bożenna Krzesak- Mucha
Podlaska Redakcja Seniora Białystok