Niewinność

Pierwszy śnieg
Jak pierwsza miłość
Czysty, delikatny, niewinny

Przynosi radość i nadzieję
Na nowy, lepszy rozdział w życiu
Kończy okres tęsknoty
I smutku po przekwitaniu kwiatów

Jak jasno, jak czysto dookoła
Jaka dziewicza pościel w hotelu zakochanych,
W którym zamierzają spędzić pierwszą noc

Jednak niewinność jest bardzo krucha
Śnieg zadeptany ciężkimi butami
Zmienia się w brunatną breję,
A pościel kochanków
Po namiętnych nocach szarzeje.

Na szczęście, dopóki żyjemy
Nie wszystko mija bezpowrotnie
Za rok znów spadnie pierwszy śnieg,
A nowi, niewinni jeszcze kochankowie
Dostaną świeżą pościel w hotelu miłości.

Zapomniałam

Nanizujcie na pamięć czarowne chwile życia!
Otrzymałam dziś piękny wiersz o zimie i o zachwycie,
Jaki wywołuje ona we wrażliwym człowieku
Dotarło do mnie, że zapomniałam
Jak umiałam kiedyś i ja zachłystywać się życiem

Pojęłam, że daleko odeszłam od tego
Co naturalne i bliskie mi było, zrozumiałam,
Że zatraciłam się w codziennej gonitwie
Za czymś, co szczęścia nie daje

Przestraszyłam się, co się ze mną stało
Co robiłam, przez te wszystkie lata
Chcę znów nauczyć się być wrażliwą,
Również zimową cząstką tego świata

Pragnę spróbować na nowo poczuć dotyk zimy
W marznących opuszkach palców
Podziwiać urodę zimowej tęczy nad horyzontem
Dostrzegać wdzięk tańczącej w słońcu zawieruchy

Ujrzeć diamentowy blask
Skrzącej się pod stopami grubej tafli lodu na jeziorze
Z sopli zrobić ozdoby na choinkę
Rosnącą w pobliskim lesie otulonym ciepłym śniegiem

A potem wrócić do dobrego domu
Usiąść przy ogniu przyjaznego pieca
O kolorze butelkowej zieleni
I zasypiać zmęczona i szczęśliwa
Z blaskiem zimowego, różowego nieba pod powiekami.

27 listopada 2022
Dziękuję Jolu, że mi przypomniałaś…

Maria Heller
Podlaska Redakcja Seniora Białystok