Powrót

Wróć do ustawień fabrycznych
Mówi do mnie życie, kiedy 
Przestaję być sobą, wiem, że ma rację,
Ale udaję, że tego nie słyszę

Nie chcę wiedzieć, że  tak daleko 
Odeszłam od siebie z czasu dzieciństwa,
Kiedy wszystko we mnie było naturalne
I niczego nie trzeba było udawać

Wtedy płakałam, gdy coś bolało
Uśmiechałam się, jak byłam  szczęśliwa
Mówiłam szczerze  co mi się podoba,
A czego nie chcę, byłam prawdziwa

Nie pamiętam kiedy przekonałam siebie,
Że, żeby bezpiecznie przetrwać w dorosłym
Życiu, muszę schować w zakamarkach 
Serca, mnie  z dawnych lat i moją prawdę

Aż zabrnęłam do ściany życia z lustrem, 
W którym nie zobaczyłam  własnego odbicia,
Tylko obcą kobietę z zaciśniętymi ustami,
Ze wstydu nie unoszącą oczu

Na szczęście, wstrząśnięte tym obrazem, 
Ukryte we mnie dziecko ożyło, chociaż  
Okres rekonwalescencji był długi, to nadał
Nadał mojemu istnieniu utracony  sens, 
Znów jestem blisko ustawień fabrycznych.

Maria Heller
Podlaska Redakcja Seniora Białystok