PRZYCZYNEK DO OPISU
ojcowskiej troski
o ciężko pracującego
MŁODEGO ROLNIKA
PODLASKIEGO

Morgan morgi swoje orał
z czym zeszło mu od wieczora,
przez całą nockę, do rana.
O brzasku fatamorgana
Morgana główkę dopadła:
zobaczył koszyczek jadła.
Z obawą, że dostał bzika,
dotyka Morgan koszyka,
a koszyk wcale nie znika.
W nim chlebuś i flaszka mleka
i woniejąca z daleka
kiszka kaszanką wypchana –
nie jakaś fatamorgana.
Kobiałkę tę bowiem złapał
i poprzez morgi przyczłapał
wiedziony troską od rana
kochany tata Morgana.

Wojciech Więckowski