Czy wiecie co oznacza słowo „kapibara”? To największy gryzoń na świecie żyjący w Ameryce Środkowej (Panama) i Południowej. Długość ciała (bez ogona) wynosi 1025–1340 mm a waga 35–65 kg. To słowo stało się lokomotywą naszej kolejnej redakcyjnej zabawy; inne wykorzystane przez nas słowa to: drzewo, szafa, słońce, niebo, kolczyki i przymierze. Zobaczcie, co nam wyszło.

Leciałam
rozlewisko- fot. Bożena Bednarek

Pewnego razu leciałam helikopterem w  Ameryce Południowej. Zawarłam przymierze z pilotem, że polecimy nad bagnistą łąkę, obok dużego jeziora, abym mogła po raz pierwszy w życiu obejrzeć żyjące w naturze największe w świecie gryzonie, będące protoplastami naszych  świnek morskich. Pogoda była wyśmienita. Przez szybę  zobaczyłam na górze piękne błękitne niebo, a na dole lekko kołyszące się drzewa. Nagle  wśród falujących traw, pojawiło się pokaźne stado kapibarów. Zamarłam z wrażenia. Poprosiłam pilota, aby śmigłowiec zniżył lot.

Nigdy nie przypuszczałam, że mimo sporej jednak odległości, będą tak  dobrze widoczne. Wydały mi się ogromne. Wyglądały jak stwory z innej rzeczywistości. Zatraciłam się w tym pejzażu. Straciłam poczucie czasu i miejsca. Wszystko pozostawało odległe i mało znaczące, nawet moja zabytkowa szafa i leżące w niej złote kolczyki, o których tak  myślałam tuż przed wylotem. 

Maria Heller

Przymierze z gryzoniem
kolczyk – _fot. pixabay

Pewien młody Kapibara
Spojrzał w słońce oraz niebo
Zdjął kolczyki marki Zara
Energicznie wszedł na drzewo

Czy przymierze wziąć z gryzoniem?
Czy zakopać się gdzie w szafie?
I za szybą siebie gonić?
Trafić gdzieś szczęśliwym trafem?

Bożena Bednarek

Zdziwienie kapibara 
kapibara – gryzoń, _fot. pixabay

Kapibara siedział na drzewie i obserwował niebo. Niepokoiło go gorące słońce, odbijające się w szybie stojącej obok szafy, która nie wiadomo skąd tu się wzięła. Zdziwił się jeszcze bardziej, gdy nagle drzwi szafy się uchyliły i wyszła z niej kobieta. Jej jedynym strojem były piękne, pierzaste kolczyki.

Pomyślał: – Muszę zawrzeć z nią przymierze … i obudził się.

Bożenna Krzesak -Mucha 

Będzie padało

„Natura w jedynce” – jej ulubiony program telewizyjny. Dziś o ciekawym gryzoniu zamieszkującym Amerykę Południową, kapibarze.
– Będzie padało – pomyślała, bawiąc się mimowolnie kolczykiem i spoglądając co chwila przez szybę w niebo, gdzie ciemne chmury przykryły słońce. Trzeba wziąć się do pracy stwierdziła i otworzyła szafę. Postanowiła oddać część swojej garderoby do sklepu Stowarzyszenia „My dla innych”. Już dawno zawarła swego rodzaju przymierze z tą organizacją i co jakiś czas zasilała ten sklep rzeczami, które w jej domu były już niepotrzebne a mogły przydać się innym. 

Krystyna  Cylwik 

Co widziało słońce?
niebo, fot. pixabay

Słońce zatrzymało się w swojej wędrówce po niebie. Z wielką miłością spoglądało z góry na niezwykłe przymierze flory i fauny. Kapibara i drzewo były tego przykładem. Połączyła je fantazja. Kapibara miała chrapkę na magiczny kolczyk, koniecznie silikonowy. Z kolei drzewo, niepozorna, drżąca topola zanudzało kapibarę swoim niezwykłym marzeniem. Bardzo chciało być trzydrzwiową, dębową szafą. Przezroczysta tafla szyby utkanej z pajęczej przędzy cichutko wtórowała tym marzeniom.

Anna Anchimowicz

Turystyczna przygoda

Turyści wędrując przez puszczę, zachwycali się pięknym, słonecznym dniem, bez jednej chmurki na niebie. Po chwili ujrzeli kapibara, wylegującego się pod rozłożystym drzewem. Zastanawiali się czy uciekać a może zawrzeć z nim przymierze? Jednak postanowili szybko oddalić się. Uciekając, niektórzy turyści zgubili kolczyki, które tak starannie wybierali, przed podróżą, z przepastnej szafy z lustrem.

Lija Półjanowska

Tajemnicza polana
polana, fot. Bożena Bednarek

W wielkim, gęstym lesie, wśród starych drzew była tajemnicza polana.
Stała na niej ogromna szafa z pękniętą szybą. Odbijało się w niej niebo i słońce. Wiekowa polana wiele widziała ciekawych i dziwnych historii.
Przed wiekami król Łukasz Sprawiedliwy spotkał się na niej z królem Ottonem i zawarł pokojowe przymierze.
W szafie mieszkała kapibara ze złotym kolczykiem w uchu i ona jako jedyna była świadkiem wielu niesamowitych zdarzeń.
Wsłuchiwała się w szum lasu, szelest liści i wycie wilków.

To był niezwykły las i tajemnicza polana. 

Janina Żarnowska

Marzenia kapibary
dziupla, fot. pixabay

Raz bezdomna kapibara
Wydrążyła dziuplę w drzewie
Gdy zamieszkam w niej, myślała
Dobrze będzie mi jak w niebie!

Szafę zmieszczę tu i łoże
W oknie zawieszę firankę
By słonko w złotym kolorze
Nie budziło wczesnym rankiem

Kiedy już się zadomowię
Z sąsiedztwem zawrę przymierze
Kolczyki szałowe włożę
I urządzę cud imprezę!

Jolanta Maria Dzienis

***
kobieta w oknie – fot. pixabay

Gdy słońce sprzymierzało się z księżycem, Anna ukryta za szybą starej, drewnianej szafy spoglądała na roziskrzone niebo. Ubrana tylko w odlotowe kolczyki, marzyła o igraszkach barabara, jak spragniona kapibara.

Elżbieta Urban




tekst
Podlaska Redakcja Seniora Białystok