Oto myśli Podlaskiej Redakcji Seniora spisane i opublikowane.

Maria Heller
1.Być kobietą idealną.

kobieta z zamkniętymi oczami i rozrzuconymi długimi blond włosami unosi głowę ku górze, w tle drzewa o barwie czerwonej, fot._pixabay. com

Kobieta jest idealna wtedy, kiedy jest sobą. Nie udaje, kogoś, kim z naturalnych powodów być nie może. Nie odgrywa ról, których  otoczenie od niej wymaga, bądź w których  sama siebie  obsadza. Pozostając sobą jest świadoma faktu, że jej wolność kończy się tam, gdzie wolność innej osoby może być przez nią ograniczona. Budując relacje z innymi jest empatyczna, posiada inteligencję emocjonalną. Umie rozpoznawać emocje własne i innych – własne  stara się kontrolować, innych w miarę możliwości przewidywać.

Jeśli jest żoną, wspiera  swojego męża  w rozwoju i w  budowaniu partnerskich relacji w związku. Jeśli jest matką wie, że dzieci jej  dane są tylko na chwilę. Pozwala im odejść ì żyć tak, jak chcą,  nie oczekując wdzięczności.

Przez całe życie pielęgnuje uczucia, łączące ją z tymi, których kocha. Dba o przyjaźń. Stara się być dobra dla siebie, bliskich i otoczenia. Jest ciepła i akceptująca. Unika  oceniania. Potrafi chronić siebie przed toksycznymi  relacjami i toksycznymi osobami. Akceptuje zmiany, wynikające z przemijania i cieszy się dniem dzisiejszym. Jest otwarta na nowości, wykorzystuje je do uatrakcyjniania i ułatwiania życia swojego  i innych. Ma poczucie humoru i dystans do siebie. Wie, że tak naprawdę, w życiu najważniejsze  jest samo  życie i dlatego stara się przeżywać każdy dzień najpiękniej jak potrafi.

Takie oto marzenia o byciu kobietą idealną,  według mnie, towarzyszą mi w  Dniu Kobiet. 

Janina Żarnowska
Kobiecy krąg wsparcia

Sześć kobiet siedzi tyłem na pomoście nad wodą, wszystkie maja ręce podniesione do góry, fot._pixabay. com

Kobiecy krąg czasem jest miłą przestrzenią, w której możemy z kubkiem kawy porozmawiać o babskich sprawach. Bywa też ogromnym wsparciem, w chwilach tragedii, smutku i niespodziewanych sytuacji życiowych.

Mam ciepłe wspomnienia z wczesnodziewczęcych lat. Podczas wakacji przyjeżdżały na wieś do cioci wdowy kuzynki by jej pomóc w gospodarstwie i pracach w polu. Wieczorami w kuchni siadałyśmy, ciocia, moja mama i starsze kuzynki opowiadały niezwykłe historie ze swego życia. Były to opowieści o czasach wojny, o pomocy partyzantom, o radzeniu sobie w trudnych czasach powojennych. Kobiety w mojej rodzinie były bardzo silne i odważne. Na ich barkach spoczywały trudne sprawy samodzielnego radzenia sobie z życiem, dziećmi i problemami rodzinnymi. Tętniła w nich moc kobiecości. Czegoś co mimo różnic silnie nas łączyło. 

Jako kobiety potrzebujemy innych kobiet, które będą naszym wsparciem i inspiracją.

Już jako dojrzała kobieta trafiłam do niezwykłego kręgu sześciu kobiet w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami. Spotykałyśmy się często, czasem dwa razy, trzy razy w tygodniu. Te spotkania były jak terapia i nieoceniona siła, leczyła nasze zranione dusze i złamane serca.

Rozmawiałyśmy na różne tematy; świat, polityka, mężczyźni, mężowie i dzieci. Nasze problemy wypowiedziane przed przyjaciółkami traciły moc tragedii, stawały się lżejsze do rozwiązania. Rozmowy te dawały nam niewyobrażalną siłę, a poczucie siostrzeństwa wręcz nas uskrzydlało. W złych i dobrych czasach trwałyśmy zwartym szeregiem obok siebie. 

Dzwoniłyśmy i jeżeli jedna z nas miała problem lub gorszy dzień, wszystkie spotykałyśmy się by wesprzeć potrzebującą pomocy i dodać jej siły. To był piękny choć nieraz bardzo trudny czas w naszym życiu. 

Minęło wiele lat i trochę nasze drogi rozeszły się, ale mimo, że niektóre są daleko za oceanem, potrafimy się spotkać wszystkie i relacje nasz są takie jakby nie było upływu czasu. Po cichu wiemy, że możemy na siebie liczyć zawsze i w każdej sytuacji.

Gdyby nie moje kochane przyjaciółki, mój kobiecy krąg wsparcia, trudno byłoby mi podnieść się po śmierci męża, ukochanego mężczyzny. Były przy mnie, dzwoniły, pytały, rozmawiały, pocieszały, a przede wszystkim umiały słuchać moich żali z niezmienną cierpliwością, czułością i miłością. One nigdy mnie nie zawiodły.

Dziś wiem, że kobiety to niewyobrażalna siła i moc. Jak myślę o Dniu Kobiet to widzę moje mądre, silne i wyjątkowe kobiety, dla mnie nieocenione.

Podlaska Redakcja Seniora Białystok