Wiek jest nie tylko biologicznym, ale również społecznym fenomenem. Nie więcej niż 5% seniorów powyżej 65. roku życia i 14% powyżej 80. roku życia mieszka w domach opieki. Znaczne spowolnienie funkcji kognitywnych i fizycznych następuje dopiero po osiemdziesiątce. Tymczasem postrzeganie starości jest zupełnie inne: siwiejące społeczeństwo jako wizja horroru funkcjonuje w wyobraźni zbiorowej od lat.

seniorzy na ławeczce

W tym krótkim artykule porównuję percepcję seniorów w Polsce (zwłaszcza w Białymstoku) z ich obrazem w niemieckojęzycznej części Europy, przede wszystkim w Szwajcarii, którą dobrze znam.

Na początek przytoczę garść mitów o starości. Obejmują one kilka obszarów:

Słaba pamięć (utrudniająca rzekomo np. naukę języków obcych) 

Otóż rzeczywiście, pamięć pogarsza się z wiekiem, ale jedynie w stosunku do naszej pamięci z młodzieńczych lat. Mamy gorszą pamięć operacyjną niż w wieku lat 20, co nie znaczy, że nasza pamięć nie może być w dalszym ciągu powyżej przeciętnej. Są młodzi ludzie ze słabą pamięcią i starsi ze świetną pamięcią! To sprawa indywidualnych zdolności. À propos indywidualności – z wiekiem różnice między ludźmi pogłębiają się, a nie zmniejszają, jak można by intuicyjnie przypuszczać. Nie ma typowej starszej osoby. Mamy do czynienia z dużą rozpiętością stanów zdrowia czy zachowań ludzi z tego samego rocznika. 

Upór i sztywne poglądy

A czy młodzi nie bywają uparci? Moim zdaniem jest to mit i przesąd dyskryminujący osoby w zaawansowanym wieku. Często tę samą cechę u młodych nazywamy inaczej niż u starszych. Poza tym osoba starsza ze względu na swoją wiedzę i doświadczenie powinna chyba mieć jasno określone zdanie na dany temat. Wręcz dziwna byłaby sytuacja odwrotna.

Brak motywacji, apatia

Składanie apatii lub braku motywacji jedynie na karb wieku jest błędem. Powodem może być depresja, którą należy leczyć, lub zmiany w poziomie dopaminy czy serotoniny (neuroprzekaźniki). Utrata motywacji lub zainteresowania życiem może być również wynikiem spychania starszych ludzi na margines społeczny.

Szwajcarzy mają do tych spraw podejście bardziej racjonalne, informują się (m.in. w Internecie) i konfrontują lekarza ze swoją wiedzą, domagając się np. leczenia depresji. Są bardziej roszczeniowi.

Praca po przejściu na emeryturę

Szwajcarzy – w zależności od zawodu i sytuacji finansowej – starają się odejść na emeryturę wcześniej, nawet w wieku 55 lat – po to, by zacząć nową karierę. Może to być doradztwo zamiast przykładowo posady prawnika lub założenie własnej firmy bardziej odpowiadającej ich marzeniom (mała cukiernia po wieloletniej pracy w urzędzie). Seniorzy do 75. roku życia chcą być nadal aktywni, zwłaszcza jeśli dotąd wykonywali pracę intelektualną, a nie fizyczną. Wielu z nich udziela się w ograniczonym wymiarze, więc firmy starają się być na tyle elastyczne, żeby oferować takie miejsca pracy. Zatem wczesne odejście na emeryturę nie oznacza, że nie ma się żadnego zawodowego zajęcia po skończeniu 65. roku życia. W Polsce wiek emerytalny kobiet wynosi 60 lat. W całej Europie jedynie Rosja, Ukraina, Mołdawia i Białoruś mają tak niski próg emerytalny. Badania psychologiczno-socjologiczne wskazują, że po kilku latach wypoczynku może nas czekać nuda. 

Starsi ludzie potrzebują kompleksowych treści życiowych i autentycznych celów. Nie wymagają stałego wyręczania, które może być również subtelną formą dyskryminacji. 

Człowiek, który kochał swoją pracę, nie przejdzie gładko do zajmowania się ogródkiem i pogawędek z sąsiadem. Rozwiązywanie krzyżówek również może nie wystarczyć. Społeczeństwo powinno być w stanie wypracować taki system, który będzie oferować seniorom zajęcie w miarę ich możliwości i zapotrzebowania rynkowego. Jeśli bezrobocie w kraju jest niskie, nie ma powodu, by rezerwować miejsca pracy dla młodych. Pracy wystarczy dla wszystkich. Zwłaszcza tej w niepełnym wymiarze. 

W publikacji Seniorzy partycypują pod redakcją Dr K. Sztop-Rutkowskiej z roku 2014 można znaleźć następujące stwierdzenie: „Blisko 30% seniorów będących na emeryturze nadal wyraża chęć wykonywania pracy zarobkowej, ale brak miejsc pracy uniemożliwia im dalszą aktywność zawodową”. Mowa tu o mieszkańcach Białegostoku.

Wizerunek i oczekiwania dotyczące roli społecznej 

W Polsce bardzo częsta i wręcz oczekiwana jest opieka nad wnukami lub nawet pomoc w prowadzeniu domu. Takich oczekiwań w Szwajcarii nie ma. Pomoc osób starszych niewątpliwie ma miejsce, zdarza się jednak sporadycznie i nie uważa się jej za oczywistość. Od dorosłych dzieci oczekuje się raczej samodzielności, a nie polegania na pomocy rodziców. Rzecz jasna, kontakt dziadków z wnukami może stanowić źródło wielkiej radości, ale znam seniorów, których pomoc dorosłym dzieciom przerasta i stresuje. Jednocześnie nie chcą o tym mówić, bo to temat tabu. 

Wizerunek to również wygląd zewnętrzny. W Białymstoku nadal pokutują pewne kanony wyglądu, a nawet zachowania: co wypada, czego nie wypada, co ludzie powiedzą. Wśród Szwajcarów nie spotkałam się z takim nastawieniem. Zresztą w ich języku zwrot „nie wypada” uważany jest za kompletny archaizm.

Sytuacja zdrowotna

W Szwajcarii popularne są tzw. check-upy, czyli badania kontrolne. Mało popularne w Polsce, choć sami lekarze nad tym ubolewają. Polak zwykle nie chodzi do lekarza, jeśli go nic nie boli.

Stosunek lekarza do starszego pacjenta jest w Szwajcarii inny niż w Polsce. Służba zdrowia nastawiona jest na rzetelne zajmowanie się pacjentem do końca jego życia. Pośrednia lub bezpośrednia dyskryminacja osób starszych należy do rzadkości. Skomplikowane operacje są wykonywane na każdym chorym, nie ma umownej granicy wieku – jedynym kryterium jest zdrowie pacjenta. I nie jest to tylko rezultat dostatecznych funduszy finansowych, ale kwestia nastawienia personelu medycznego. W Polsce spotkałam się wielokrotnie z patronizującym lub dyskryminującym zachowaniem personelu służby zdrowia. Zresztą nie tylko ja i moi znajomi – potwierdzają ten fakt liczne badania socjologiczne, problem nie jest nowy. 

Raport Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, Katedra Geriatrii i Gerontologii, Dyskryminacja osób starszych ze względu na wiek w polskim systemie ochrony zdrowia, (Dr Sylwia Kropinska), przytacza wiele przykładów takich zachowań. Lekarz zwracający się do pacjentki: „Skierowanie na obuwie ortopedyczne nie jest już Pani potrzebne, skoro ma Pani tyle lat i coraz mniej chodzi”. Inny przykład: „W takim wieku trzeba wołać księdza, a nie lekarza”. Zachowanie pielęgniarek również pozostawia wiele do życzenia, m.in. zwracają się one do chorej bezosobowo lub zbyt poufale: „babciu”. Niektóre mówią wprost, że nie mają czasu, bo muszą zająć się młodszymi osobami. Oczywiście, jak wszędzie są wyjątki, ale tendencja jest niepokojąca. 

Sport

Uprawianie sportu jest czymś oczywistym. Szwajcarzy robią to od młodości. W okresie przeciążenia pracą lub opieką nad dziećmi uprawiają go np. raz w tygodniu, a nie trzy razy. Gdy są w wieku podeszłym, wracają do poprzedniej częstotliwości. Lekarze zalecają sport 3 razy w tygodniu, co najmniej przez 50 minut. Słyszałam od lekarza w Zürichu, że jeśli muszę wybierać między ruchem a przykładowo rozwiązywaniem krzyżówek, to zdecydowanie powinnam wybrać ruch!

Sport uprawia się w Szwajcarii najczęściej systematycznie, a nie spontanicznie. Szwajcarzy przejawiają w tym dużą dyscyplinę, która owocuje dobrym stanem zdrowia seniorów.

Otoczenie i miejsce zamieszkania seniora (nowe formy)

W Szwajcarii i w innych krajach niemieckojęzycznych single, osoby bez dużej rodziny lub z rodziną mieszkającą daleko bardzo często wynajmują wspólnie domy lub duże mieszkania, w których mogą zachować autonomię, a jednocześnie nie są sami. Nie tylko przyjaciele lub znajomi wybierają takie rozwiązania. Często seniorzy dobierają się nawet na zasadzie ogłoszeń lub rekomendacji. Wychodzą oni z założenia, że samotność nie polega jedynie na fizycznym braku osoby w tym samym pomieszczeniu, ale na niemożności bycia zrozumianym, znalezienia kogoś o podobnej długości fali i zbliżonych zainteresowaniach.

Aktywności seniorów w czasie wolnym

Ich wachlarz jest spory i nie różni się w zasadzie od aktywności seniorów w Białymstoku (m.in. sport, fotografia, malarstwo, języki obce, podróże, taniec, teatr, ogródek, Uniwersytet Trzeciego Wieku). Jedynym wyjątkiem jest mniejszy udział aktywności receptywnej, o której mowa we wspomnianej publikacji Seniorzy partycypują: „Najczęściej praktykowaną przez seniorów formą spędzania czasu jest aktywność receptywna, czyli oglądanie telewizji, słuchanie radia, czytanie książek”.

W Szwajcarii istnieją również tzw. Akademie Generacji, sponsorowane często przez duże firmy, gdzie młodzi i starsi pracują wspólnie nad licznymi praktycznymi projektami, przekazują sobie nawzajem wiedzę i dzielą się kompetencjami.

Daje się zaobserwować znaczną różnicę mentalną w podejściu do aktywności: w krajach niemieckojęzycznych seniorzy zajmujący się czymś nawet hobbystycznie chcą z reguły robić postępy i osiągnąć cel. Zajęcia – wszystko jedno, w jakiej dziedzinie – nastawione są bardziej na wynik niż tylko na dobre samopoczucie uczestniczących. Integracja i sympatyczna atmosfera – tak, ale nie może być to jedyną treścią spotkań. Starsi ludzie stawiają na konstruktywną współpracę, konflikty zdarzają się bardzo rzadko.

Niezmiernie popularne wśród Szwajcarów są podróże. Starsi podróżują również solo, niekoniecznie grupowo. Badania geriatryczno-psychologiczne wskazują na to, że wyjazdy, które senior sam organizuje, a nawet sam przeprowadza, stymulują mózg o wiele intensywniej niż te organizowane przez biuro podróży i podejmowane w towarzystwie. W grupie może być weselej, lecz samodzielne wycieczki są większym wyzwaniem. 

Wyzwaniem równie przyjemnym jest taniec. To też wspaniały lek przeciwdepresyjny, zwalcza stres będący przyczyną wielu chorób. Jak każda aktywność fizyczna pobudza wydzielanie endorfin (tzw. hormonów szczęścia). Poprawiają one nastrój, wzmacniają chęć do życia i wyzwalają drzemiącą w człowieku energię. 

Gerontologia pokazuje, że najważniejszymi warunkami witalności w starszym wieku są: poczucie sprawczości, kontrola nad swoim życiem i bliskość emocjonalna z innymi ludźmi.

Młodsi – często w dobrej wierze – torpedują samodzielność i kompetentne zachowanie starszych, czasem pod płaszczykiem współczucia. Mówią: „To Ty sobie wypocznij, ja to za Ciebie załatwię”. Nierzadko starsi akceptują stereotypy narzucane im z zewnątrz i zachowują się odpowiednio, tj. zgodnie z oczekiwaniami społecznymi. 

Szwajcarscy seniorzy starają się szukać nowych rozwiązań, ryzykują podejścia niekonwencjonalne. Są bardziej od nas asertywni w stosunku do instytucji państwowych czy służby zdrowia. Może warto niektóre postawy od nich przejąć?

(foto: pixabay)

Nina Rotach